Forum Użytkowników Stacji Pogodowych
Ogólne => Pogoda => Wątek zaczęty przez: Sowa w 17 Styczeń, 2022, 22:33:28
-
Dzisiaj (17-01-2021) przez Polskę z Płn na Płd przemieszczał się szkwał. W Gdańsku był już o 6:30 a w Kościelisku o 15-tej.
Wszystkie stacje w momencie gdy dotarł szkwał rejestrowały kilku stopniowy skok temperatury związany z zawieruchą śnieżną oraz skokowy wzrost ciśnienia. Towarzyszył temu silny wiatr, który już wcześniej był silny a potem po przejściu szkwału spadał. Na wybrzeżu porywy osiągały 100 km/h, w głębi kraju już mniej 70-50 km/h
U mnie też było to samo, czyli spadek temperatury, wzrost ciśnienia i silny wiatr.
W czasie szkwału nie było mnie w domu. Wieczorem spojrzałem na wyniki pomiarów wiatru i zdumiałem się bardzo. Zobaczyłem poniższe wyniki porywów rejestrowanych co 1 min :
13:00 30.6 km/h
13:01 25.6
13:02 121.3 !!!
13:03 84.6
13:04 60.5
13:05 101.2 !!
13:06 34.9
13:07 38.5
Było to rejestrowane przez WS68 ( czyli wiatraczek) a na WS80 (pomiar elektroniczny) o 13.02 tylko 45 km/h. ( oba czujniki dzieli tylko 3m)
W ogrodzie i najbliższej okolicy nie było połamanych drzew. Czyli nie mogła to być 120 czy 100 km/h.
Wygląda na to, przy okazji ekstremalnej pogody, że WS80 mierzy źle! wysokie wartości wiatru.
Czy ktoś z kolegów ma WS80 i miał tez takie zawyżenie wyników porywu wiatru?
-
Tak to wyglądało w Gdańsku na Ujściu Wisły 17.01_klik (https://www.wunderground.com/dashboard/pws/IPOMORSK23/graph/2022-01-17/2022-01-17/daily)
Zwracam uwagę na niespotykany, nagły spadek temp. o 6 stop w kilka minut oraz ostry zwrot minimum ciśnienia - ze spadku bo wzrostu.
U mnie max poryw to 96,5km/h - odczytane z konsoli HP1001 w panelu extremów. Na WU to o 0,1 km/h mniej - zaginął jeden pakiet w drodze do IBM :)
-
U mnie to samo.
-
Zwracam uwagę na niespotykany, nagły spadek temp. o 6 stop w kilka minut oraz ostry zwrot minimum ciśnienia - ze spadku bo wzrostu.
Tu bym polemizował, czy to niespotykane zjawisko. Rzadkie, ale zdarzające się w Polsce w różnych porach roku. Wydaje mi się, że głównie ma to związek z przechodzeniem aktywnego frontu chłodnego, które charakteryzuje się właśnie szybkim spadkiem temperatury i gwałtownym wzrostem ciśnienia. Im bardziej aktywny front, tym różnica między masami powietrza większa. To tak na chłopski rozum, bo nie wnikam w procesy fizyczne atmosfery.
Obserwowałem ten front od wkroczenia do Polski. U mnie zaczęło wiać dopiero tak 2 godziny przed jego nadejściem. Maks. poryw to 76km/godz, a średnia maksymalna to "ledwie" 37km/godz. Pobliski Racibórz miał odpowiednio 101km/godz oraz 65km/godz. W okolicy nie widziałem żadnych strat (drzewa, budynki, przewody). Trochę popadało deszczu i tyle.
Dużo większe wianie miałem w marcu 2019, gdzie porywy doszły do 114km/godz, a średnia osiągnęła 70km/godz. Czułem wtedy, jak okna uginają się pod naporem wiatru. Trochę stresu było ;).
-
Powiało dzisiaj na Ujściu Wisły w Gdańsku 109 km/h.