Forum Użytkowników Stacji Pogodowych
Stacje Pogody - hardware => WH1080/WH1090/WH2080 => Wątek zaczęty przez: tomma w 21 Październik, 2010, 17:34:46
-
witam, mam problem z wiatrakiem, mianowicie- jakieś 2 tyg temu zatrzymał się, rozebrałem go i nasmarowałem łozysko, śmiga idealnie, minęły te 2 tyg i na odczycie mam prędkość 0.- wiatrak nadal się kręci, w czym jest problem?dodam, iż wyświetlacz wskazuje niski poziom baterii, czy to może być przyczyna?
-
[...] w czym jest problem?dodam, iż wyświetlacz wskazuje niski poziom baterii, czy to może być przyczyna?
Nie jestem pewien, czy akurat przyczyną Twoich wiatrakowych problemów jest niski poziom baterii, ale i tego nie wykluczam. W związku z tym, najlepiej to sprawdzić i założyć nową baterię.
Obojętnie jakiego urządzenia to dotyczy, ja zawsze w takim przypadku wymieniam baterie na nowe.
Najlepiej kupić takie baterie, jak na poniższym zdjęciu. Są trwałe a ponadto odporne na niskie i wysokie temperatury.
(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fstacjepogody.waw.pl%2Findex.php%3Faction%3Ddlattach%3Btopic%3D375.0%3Battach%3D663%3Bimage&hash=3c25795945c9355490d6be8c7df177f6)
-
Sorry za odkopywanie tematu, ale nie potrzebnie zakładać nowy i podobny. :)
Dziś zauważyłem, że wiatromierz dość ciężko się obraca, tzn. podczas słabego wiatru w ogóle ale przy silniejszych porywach się obraca i momentalnie po ustaniu porywu się zatrzymuje - nie kręci się jeszcze przez jakiś czas tylko od razu staje.
Zdjąłem go, odkręciłem dolną obudowę i wyciągnąłem płytkę ( po ostatnich silnych ulewach była ona sucha-to dobrze ) ale chyba trochę wody dostało się w miejsce gdzie osadzona jest czasza wiatromierza. W szczelinę prysnąłem odrdzewiaczem a później siknąłem specjalnym silikonem aby nasmarować, zadziałało i wiatromierz obraca się bez najmniejszego oporu ;D Nie próbowałem zdejmować tej czaszy gdyż bałem się że coś uszkodzę.
Ze środka wszystko wyjąłem wiec płytki nie polałem tymi preparatami. :P
(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwstaw.org%2Fm%2F2011%2F07%2F23%2FZdj%25C4%2599cie0304_jpg_300x300_q85.jpg&hash=3d2ccffbce0576f3e6ff8a94d4067fa5) (http://wstaw.org/w/Bf1/)
I tu nasuwa się moje pytanie, a w sumie dwa:
1. Czy da się jakoś zdjąć tą czaszę? Jeśli tak to jakim sposobem. Chodzi mi o zaznaczoną część-->
(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwstaw.org%2Fm%2F2011%2F07%2F23%2FZdj%25C4%2599cie0305_jpg_300x300_q85.jpg&hash=df9fc391c9d9a3142f23b8c3f5e01d9a) (http://wstaw.org/w/BeZ/)
2. Jest ona zamontowana na łożysku czy na czymś innym, np. jakiejś ośce?
-
Tym razem ja odkopię nieco ten temat, gdyż ostatnio przydarzyło mi się to samo co koledze Mikey'owi. Otóż parę dni temu mój wiatromierz nagle przestał przesyłać dane o prędkości wiatru. Zaniepokoiło mnie to, bo na zewnątrz wiało dość solidnie a tu brak odczytów. No to dostałem się do stacji i widzę, że łopatki nie kręcą się. Objawy wskazywały na padnięte łożysko. Zdemontowałem sam czujnik prędkości wiatru i od razu poszedł "pod nóż". Poniżej krótka relacja co z tego wynikło.
1. Rozkręcając 3 śrubki od spodu ujrzymy płytkę z kontaktronem, który przymocowany jest 2 mniejszymi śrubkami, które również odkręcamy. Po tym zabiegu środek czujnika powinien wyglądać tak, jak na zdjęciu umieszczonym poniżej.
(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fwstaw.org%2Fm%2F2011%2F07%2F23%2FZdj%25C4%2599cie0304_jpg_300x300_q85.jpg&hash=3d2ccffbce0576f3e6ff8a94d4067fa5) (http://wstaw.org/w/Bf1/)
2. Następnie należy zdjąć obracającą się czaszę. W tym celu podważamy delikatnie płaskim śrubokrętem czaszę, najlepiej w miejscach zaznaczonych żółtą strzałką. Wg mnie, jest tam najsilniejszy plastik. Robimy to z wyczuciem pod każdym z 3 ramion naprzemiennie, aż do zejścia kopułki. Może to iść dość opornie, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość. Na pewno zejdzie.
(https://lh4.googleusercontent.com/-cmYeWroMF0I/TpikrLN3z0I/AAAAAAAAK04/XYGhguzJ0K0/s640/IMG_01551.jpg)
3. Po zdjęciu kopułki naszym oczom ukazuje się takie o to wnętrze.
(https://lh6.googleusercontent.com/-n4UeUeO3u7c/TpikVCtBQmI/AAAAAAAAK0I/IyWyGic6e2U/s640/IMG_0154.JPG)
Kopułka jest osadzona na takim oto łożysku kulkowym.
(https://lh5.googleusercontent.com/-SjzDDVLj00U/TpikWodGOSI/AAAAAAAAK0Q/QiVsVq0r4ug/s640/IMG_0152.JPG)
4. W celu dalszego zbadania problemu należało zdjąć łożysko z plastikowego króćca. W tym calu warto zastosować smar penetrujący typu wd-40. Łożysko zdjęto podważając go (podobnie jak poprzednio kopułkę) płaskim śrubokrętem. Należy też wykonać tę czynność z wyczuciem i z dozą cierpliwości ;).
(https://lh6.googleusercontent.com/-SvaBRDAKACw/TpikpNdJz8I/AAAAAAAAK1E/91zj4KO_bvo/s640/IMG_0160.JPG)
5. Po zdjęciu łożyska rozebrałem je, aby sprawdzić przyczynę braku obrotów. Tak wyglądają elementy łożyska.
(https://lh3.googleusercontent.com/-d9N3v_0k87U/TpikgCvCEVI/AAAAAAAAK0g/VnP6kbA4HX8/s640/IMG_0158.JPG)
Wszystko wyglądało dobrze, kulki były całe, w środku było trochę brudu i rdzy. Mimo wielokrotnych prób nie udało mi się poskładać łożyska na nowo. Stąd wniosek, że jest ono raczej jednorazowe, tzn. gdy się zatnie, zatrze lub zniszczy należy je wymienić na nowe.
Zwymiarowane łożysko (Źródło: http://poltechcnc.pl/):
D = 10 mm
B = 4 mm
d = 5 mm
(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fpoltech-cnc.neostrada.pl%2F683ZZ_pliki%2Fimage009.jpg&hash=ddb5b608e83f8d3ad6a5e4389f645bed)(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fpoltech-cnc.neostrada.pl%2F683ZZ_pliki%2Fimage012.jpg&hash=c1a39326fed1e69fcf2880a27148f239)
Nowe łożysko można dostać ww. firmie. Jest to łożyska wysokoobrotowe MR 105 ZZ. Z tego co się orientowałem, to ma ono zastosowanie w modelach samochodów zdalnie sterowanych itp. Obecnie zamówiłem u ww. producenta i czekam aż przyjdzie, wtedy napiszę czy pasuje i czy jest to to samo.
-
Dador a od kiedy masz stacje .?
Dobrze że zrobiłeś zdjęcia teraz wszystko widać co i jak.
-
Stację mam od marca 2011. Trochę krótko pożyło te łożysko.
-
No to faktycznie dość krótko pożyło, moje się zacięło po 1,5 roku użytkowania, ale to po potężnych ulewach, kiedy to w lipcu nieprzerwanie lało przez 3 dni. I tak jak pisałem wyżej nie zdejmowałem czaszy, tylko porządnie nasmarowałem pryskając odrdzewiaczem w szczelinę między obudową a kopułką- działa bez problemu do teraz. Myślę, że gdybyś zrobił najpierw tak samo jak ja to problem też by zniknął. Ja tego na razie nie będę rozbierał bo działa, jak się rozsypie do końca to się z tym pobawię.
Dzięki za ten opis, myślałem, że jest to nierozbieralne a tu proszę, da się coś jeszcze zrobić. :D
-
U mnie wyglądało to tak, że wiatrak kręcił się aż do momentu nagłego zatrzymania. Wtedy stop na amen i dopiero przekręcenie nim w przeciwną stronę zwalniało tą, nieznaną mi do dziś, blokadę. Podejrzewałem, że może uszkodzeniu uległa jedna z kulek łożyska, której kawałki miałyby blokować cały mechanizm. Jednak okazało się, że to nie była przyczyna. Trudno obecnie jednoznacznie stwierdzić. Teraz za 10 PLN będę miał nowe łożysko, które mam nadzieję będzie pasować i posłuży dłużej.
PS. Wg producenta tych łożysk, przy pracy polegającej na obracaniu się zewnętrznego pierścienia, a tak jest w przypadku naszych czujników, może dochodzić do ubytku litowego smaru znajdującego się w środku. Zatem jeśli komuś zaczyna się wolniej obracać wiatrak, to faktycznie lepiej wpierw nasmarować niż od razu rozbierać.
-
Bardzo ładny i dokładny opis , na pewno się kiedyś przyda.
Dzięki za niego. Mój wiatromierz jak na razie sprawuje się dobrze.
-
Dziś przyszły łożyska (kupiłem 2 tak na wszelki wypadek). Rozmiarowo pasują idealnie. Jednakże posiadają znacznie wyższe opory toczenia od oryginałów. Są rozbieralne w ten sam sposób co oryginał, więc dostałem się do środka i usunąłem nieco smaru, który wypełniał praktycznie całą wolną przestrzeń w łożysku. Po tym zabiegu wszystko hula aż miło. Wiatrak reaguje na minimalny podmuch. Co do samego łożyska, to te nowe mają w koszyku 7 kulek, zaś zepsute miało 9. Nie wiem, jaki to będzie mieć wpływ na użytkowanie. W każdym razie, jeśli komuś się zatnie czujnik a stacja będzie, załóżmy po gwarancji, warto się pobawić i niskim kosztem ~10 PLN naprawić samemu.
-
Co do samego łożyska, to te nowe mają w koszyku 7 kulek, zaś zepsute miało 9.
Ciekawe czy to ma jakiś wpływ na prędkość mierzonego wiatru ?
A masz możliwość zmierzenia wiatru ręcznym anemometrem, wtedy byś porównał ze stacją.
-
Właśnie dopadł mnie ten sam problem.
Po ostatnich dość silnych wiatrach, wracam do domu patrze a tu wskazania wiatru 0,0 , a na zewnątrz
podmuchy w okolicy 20-30 km/h.
I dzisiaj patrzę wiatrak nie obraca się, a wiatr jest na polu .
http://screenshooter.net/1997662/skrin_45
Z wykresu wynika, że spotkało mnie to samo co was. Łożysko padło ( zatarło się bądź popsuło ).
Stacje mam na gwarancji bo ma dopiero około 4 miesięcy - i teraz pytanie.
Zdemontować sam anemometr , zapakować w niewielkie pudełko z paragonem imiennym i wysłać
do thermocenter ?Czy może spróbować psiknąć WD-40 w szczelinę między obracającą się czaszą, a podstawką ale wtedy chyba musiał bym wcześniej odkręcić
1. Rozkręcając 3 śrubki od spodu ujrzymy płytkę z kontaktronem, który przymocowany jest 2 mniejszymi śrubkami, które również odkręcamy. Po tym zabiegu środek czujnika powinien wyglądać tak, jak na zdjęciu umieszczonym poniżej.
aby nie popsuć mechanizmu elektronicznego wd40. Czy mogę wyjść i psiknąć bez żadnego rozkręcania ?
Ja nie mam słabe zdolności manualne więc może napisać maila od razu do thermocenther.
-
Ja napisałem do Thermo Center maila. Opisałem w nim co i jak się stało, jakie mam objawy. Bez problemu przysłali mi nowy czujnik prędkości wiatru. Spróbuj podobnego rozwiązania.
-
No powoli wyszedłem na drabinie do miejsca gdzie zamontowany jest wiatromierz.
Odkręciłem śrubkę , zdjąłem czujnik prędkości wiatru.
Czujnik ma następujące objawy.
Troszkę skrzypi , działa tylko w lewą stronę, w prawo można zrobić 1-2 obrót tylko po wcześniejszym
cofnięciu go w lewo, następnie po 1-2 obrocie w prawo zacina się i staje i nie idzie go przekręcić.
Na 100 % coś z łożyskiem, nic jeszcze nie rozkręcałem, ani nie próbowałem smarować.
Dador :
Czy trzeba wysłać popsuty czujnik ? Czy wystarczy opisać sytuację z mailu i przyślą nowy czujnik wiatru ? Jak to dokładnie przebiegało u Ciebie , jakie informacje zawarłeś w mailu ?
Zauważyłem też jeszcze jeden problem. Tzn zrobiły się luzy na mocowaniu czujników wiatru.
Tam na środku u samej góry gdzie jedna śrubka trzyma plastikowy rozstaw czujników wiatru.
Będę chyba musiał jakoś to usztywnić, może odkręcić śrubkę, nałożyć na silikon ten rozstaw w metalową rurkę i dopiero zakręcić śrubkę , nie wiem czy nie powinno być tam 2 śrubek .
-
Szanowni Państwo,
w stacji pogodowej model Viking 02047 zakupionej u Was w marcu 2011 poprzez serwis allegro, zepsuł się czujnik pomiaru prędkości wiatru. Dokładnie przedwczoraj zatrzymał się i nie przekazuje odczytów do stacji bazowej. Zdemontowałem go z masztu i stwierdzam, że uszkodzeniu uległo łożysko, na którym osadzona jest część ruchoma czujnika. W związku z tym proszę napisać na jaki adres mam wysłać wadliwy czujnik. Na Waszej stronie prosicie o kontakt w celu uzyskania numeru zgłoszenia reklamacyjnego, jednak pod numerami telefonu umieszczonymi na stronie www nikt nie odpowiada pomimo parokrotnych prób kontaktu.
Witam
W poniedziałek przeslemy Panu nowy czujnik wiatru
Tak to wyglądało u mnie. Czujnik przyszedł bodajże już w środę lub czwartek. Co do serwisu Thermo Center to nie mam żadnego zastrzeżenia. Gorzej jednak, gdy każą odesłać na Młodzianowską 73 do Abatronic sp. z o.o. Nie wiem na ile kompetentni ludzie tam pracują, ale w ciągu miesiąca już drugi raz mam tam czujnik thermo-hygro >:(
-
Drugi raz ? To co oni nie naprawili dobrze ? Czy padło coś innego ?
Swoją drogą jestem ciekawy co było główną przyczyną popsucia się tego łożyska.
Może być to woda/wilgoć która dostała się do łożyska spowodowała rdzę na metalowych powłokach,
ta z kolei zaczęła się kruszyć i zaczęły powstawać tarcia co doprowadziło w końcu do zatrzymania pracy
w jedną stronę. Zużyciu mogły też ulec elementy łożyska z powodu tarcia w trakcie pracy.
Mała ilość smaru lub smar kiepskiej jakości jak na nasze zewnętrzne warunki atmosferyczne też mógł
mięć duże znaczenie, tym bardziej, że jedna osoba wyżej napisała, iż w początkowej fazie smar skutecznie pomógł.
Napisałem maila do nich, opisałem co się stało w jakich warunkach itd.
Zobaczymy czy każą wysyłać popsuty czujnik czy zaufają mi na słowo.
Podałem swój adres, numer paragonu imiennego i wszystkie potrzebne informację oraz
cały opis sytuacji.
Swoją drogą smarowałeś jakoś nowy czujnik, który ci przysłali czy po prostu zamontowałeś go na maszcie jak poprzedni .No bo nowy to nowy, ale jak i nowy pociągnie 3 miesiące ?
-
Thermo-Center wspaniały sklep, wyślą nowy czujnik prędkości wiatru ;)
W cumulusie średni kierunek wiatru chyba nie jest pokazywany jeżeli nie ma wskazań
prędkości wiatru, trochę dziwnie ale zobaczę co będzie jak zamontuje nowy wiatraczek.
-
Witam!
Nie będę zakładał nowego tematu, tylko napiszę tutaj ;) . Czy czujnik prędkości wiatru ma np. jakieś krytyczne wartości prędkości? Nieraz bardzo wieje np. podczas burz czy wichur i jestem ciekawy czy zdarzyło się kiedyś, że wiatraczek odleciał od reszty czujnika :) ? Jeżeli tak, to jak go przed tym, zabezpieczyć...
Pozdrawiam!
-
W instrukcji obsługi jest wpisane przysłowiowe MAX dla czujnika prędkości wiatru.
Dla czujników w stacji 1080/1090 itp. wynosi 160 km/h
Prędkość wiatru 0 ~160km/h
-
Dzięki za szybka odpowiedź ;) .
-
Tak dla statystyk podam, że mój wiatromierz wyzionął ducha po 8 miesiącach (stacja WH2080).
Dzięki Dador za fotki i porady. Dzięki temu w mig rozwiązałem problem nie ściągając wiatromierza nawet z dachu (od dołu wiatromierza nie ma potrzeby rozkręcać, wystarczy ściągnąć kopułkę i mamy dostęp do łożyska). Samego łożyska nie rozbierałem.
Przesmarowałem solidnie czymś w stylu WD40 i na wierzch nałożyłem sporo smaru, tak aby mógł sobie stopniowo wnikać do łożyska. Na razie hula, że aż miło.
-
Witam przepraszam za odkopanie tematu ale mam problem z wskazaniami z wiatromierza.
Od jakiegoś czasu zauważyłem że pomiar wiatru oraz deszczomierza wskazuje mi 0.0
Stację pogody mam już od 3 lat i nigdy nie było z tym problemu.
Wiatromierz obraca się bez najmniejszego oporu, wymieniłem baterie nadal to samo. Chociaż przy złych bateriach powinny być --.
Macie jakieś pomysły jak to naprawić? Co mogę zrobić aby wykryć problem?
Czy problemu powinienem szukać przy konsoli czy może przy samym wiatromierzu?
-
Jeśli wskazania dotyczą deszczomierza i wiatromierza to w pierwszej kolejności sprawdziłbym czy nie wylutowały się przypadkiem przewody z układów w obu czujnikach. Jeśli stację użytkujesz od 3 lat mogło się coś takiego wydarzyć. Jeśli z kablami jest wszystko w porządku to w czujniku zewnętrznym sprawdziłbym połączenia gniazd RAIN/WIND z płytką. Być może dostała się tam wilgoć i wystarczyłoby go porządnie wysuszyć. Ewentualnie trzecia sprawa jaka przychodzi mi do głowy to sprawdzenie wtyków od kabli, które wchodzą do gniazd rain/wind. Być może któryś z kabelków odczepił się od wtyczki, albo również dostała się tam wilgoć. Gdyby to było przyczyną to wtyki można zmienić na nowe tylko zachować trzeba kolejność kolorów, ale to spokojnie sprawdzisz po starych wtykach. Spróbuj po kolei to posprawdzać, ale jeśli mimo to wskazania dalej będą na 0.0 to obawiam się, że problem może być poważniejszy.
-
Dzięki za podpowiedzi ale to już wykluczyłem. Zrobiłem nawet coś takiego odłączyłem kable od czujnika zewnętrznego zresetowałem stację i po kilku minutach na wyświetlaczy pojawiły się 0.0. Myślałem że w ten sposób wyeliminuję problem z kablami. Wcześniej były -- ale po jakimś czasie wskoczyły 00.
No nic mi nie pozostaje jak iść na dach i całość zdemontować i w domu sprawdzić. Chyba że ma ktoś jeszcze jakiś inny pomysł.
Edit:
Po wymianie kabli udało mi się uzyskać kierunek wiatru oraz ilość opadu. Problem jest jeszcze tylko z prędkością wiatru.
-
Zrobiłem już chyba wszystko zmieniłem kable wszystko wysuszyłem na nowo zamontowałem i jedynie co udał mi się uzyskać to ilość opadów oraz kierunek wiatru. Z prędkością mam nadal problem. Jak w stacji pogody ustawię na porywy wiatru to mam wiecznie 2,2km/h ja dam na sam wiatr to mam 0,0. Mało tego zauważyłem że kierunek wiatru nie zmienia się od jakiegoś czasu. hmm dziwna sprawa.
Spotkał się ktoś z czymś takim?
-
Ja bym jeszcze spróbował zmienić kabel łączący wiatrowskaz z czujnikiem prędkości wiatru... Jeśli to nie pomoże to obstawiałbym awarię i odesłał stację do Conrada jeśli tam kupiłeś. Bez problemu powinni wymienić Ci na nową. Poza tym jak kręcą się oba czujniki to w czujniku kierunku wiatru podczas kręcenia powinieneś słyszeć ciche kliknięcia świadczące o tym, że te małe magnesy działają. Podczas jednego obrotu dookoła własnej osi powinieneś usłyszeć 16 kliknięć. W przypadku czujnika prędkości przez jeden cały obrót powinieneś usłyszeć 3 kliknięcia. Jeśli któregoś brakuje lub nie ma ich wcale może to oznaczać awarię. Niemniej jednak raczej odesłałbym stację na gwarancję.
-
Dandi - przedłużając kable też miałem podobny do Ciebie problem. Okazało się, że dwukrotnie za mocno zacisnąłem końcówki na kablu RJ11 - nie mam profesjonalnej zaciskarki, używałem zwykłych kombinerek. Pamiętaj też o b. dobrym wysuszeniu wszystkiego - najlepiej zostaw stację na jakiś czas w domu i niech suszy się w warunkach pokojowych.
-
Przymierzam się do budowy kolejnego własnego anemometru na bazie oryginału, nie wiem jak to mi wyjdzie ale mam pytanie czy zaznaczona część na obrazku to magnes ? ( zdjęcie Dador)
-
Tak to magnez który zwiera kontaktron 2 razy na pełen obrót łopatek.
Tutaj masz więcej zdjęć :
http://www.philpot.me/images/weather/winddirtop.jpg
http://www.philpot.me/images/weather/windspeed1.jpg
http://www.philpot.me/images/weather/windspeed2.jpg
http://www.philpot.me/images/weather/windspeedsw1.jpg
Tutaj jest tanio dostępny wiatraczek :
http://www.maplin.co.uk/p/maplin-replacement-wind-speed-sensor-for-n96fy-n82nf
Myślę, że budowa jest dosyć kłopotliwa z uwagi na wyważenie , ciężar , jakoś materiały oraz tarcie łożyska.
Lepiej zakupić taki wiatraczek i podłączyć pod Arduino lub jakiś mikrokontroler.
Lepszą dokładność mają wiatraczki oparte o czujnik Halla.
-
Tak to magnez który zwiera kontaktron 2 razy na pełen obrót łopatek.
Tutaj masz więcej zdjęć :
http://www.philpot.me/images/weather/winddirtop.jpg
http://www.philpot.me/images/weather/windspeed1.jpg
http://www.philpot.me/images/weather/windspeed2.jpg
http://www.philpot.me/images/weather/windspeedsw1.jpg
Tutaj jest tanio dostępny wiatraczek :
http://www.maplin.co.uk/p/maplin-replacement-wind-speed-sensor-for-n96fy-n82nf
Myślę, że budowa jest dosyć kłopotliwa z uwagi na wyważenie , ciężar , jakoś materiały oraz tarcie łożyska.
Lepiej zakupić taki wiatraczek i podłączyć pod Arduino lub jakiś mikrokontroler.
Lepszą dokładność mają wiatraczki oparte o czujnik Halla.
Dzięki za fotki, zapewne masz racje ale już dwa zbudowałem narazie je testuje niedługo podłącze magnez i kontaktron i jakoś je umocuje.
Narazie to tak wygląda :) może założę nowy temat i tam będę na bieżąco wrzucał zdjęcia i opis. Ten klej na łopatkach zostanie usunięty to jest zamocowane na chwilę na testy zobaczyć jak się to sprawuję.
-
Zauważyłem dzisiaj, że nie jest wyświetlana prędkość wiatru na mojej stacji (Velleman WS1080). Patrzą w historię jest tak od ok. 40 godzin i stało się to nagle. Poza tym w tym czasie w pogodzie nic nadzwyczajnego się nie działo, nawet już nie padało. Na wyświetlaczu pokazywana jest cały czas prędkość 0.0. Oczywiście wiatrak kręci się bez problemu. Kierunek wiatru pokazywany jest prawidłowo. Wszystkie styki sprawdziłem i przeczyściłem (nawet te na dachu przy czujnikach). Wymieniłem także baterie na nowe. Nawet stacja bazowa została wyłączona. Wszystkie pozostałe czujniki działają. Być może odpowiedzialna jest wilgoć, która dostała się gdzieś głębiej. Tak więc jeszcze poczekam i zobaczę co będzie choć wątpię żeby to było tylko to.
Zastanawiam się też czy przyczyną może być zepsuty kontaktron.
I teraz moje pytania:
Czy wymieniał może ktoś kontaktron w takim czujniku? Czy w ogóle psują się takie elementy?
Czy musi to być jakiś specjalny kontaktron czy jakikolwiek pasujący gabarytowo?
Czy miał może ktoś podobną awarię i jak ją usunął?
Czy można kupić gdzieś tanio cały „wiatraczek”? – najlepiej w Polsce.
Najchętniej wymieniłbym cały wiatraczek na nowy. Jest sklep (poprzedni post Areecki’ego): http://www.maplin.co.uk/p/maplin-replacement-wind-speed-sensor-for-n96fy-n82nf - cena odpowiednio niska – ale niestety nie jest to w Polsce.
-
Czy wymieniał może ktoś kontaktron w takim czujniku? Czy w ogóle psują się takie elementy?
Kontaktronu nie wymieniałem, ale z doświadczenia wiem, że takie elementy mogą się zepsuć. Możesz to sprawdzić używając magnesu i multimetru. Gdy przystawisz magnes do kontaktronu powinien się on "otworzyć". Ustawiasz multimetr na pomiar rezystancji (oporności) i bez przyłożonego magnesu multimetr powinien pokazać nieskończony opór. Gdy magnes przystawisz powinien być zerowy. Pomiar prędkości dokonywany jest za pomocą zmiennej skokowo rezystancji. Prędkośc wiatru to jest ilośc impulsów w czasie. Tak przynajmniej jest w mojej stacji.
Czy musi to być jakiś specjalny kontaktron czy jakikolwiek pasujący gabarytowo?
Moim zdaniem powinien być oryginalny. One nie są drogie i koszt jednego to kilka złotych. Nie będziesz miał raczej problemów z odczytaniem numeru kodowego. Jeśli tak to układ scalony powinien mieć swoją nazwę. Wpiszesz numer układu w google i dodasz obok słowo "datasheet" i na pierwszej stronie powinieneś mieć w formacie pdf wszystkie niezbędne informacje.
Czy miał może ktoś podobną awarię i jak ją usunął?
Miałem podobną sytuację z czujnikiem kierunku wiatru. Pokazywał może 10 z 16 kierunków lub nie pokazywał go wcale. Awaria znajdowała się w rezystorach SMD. Przypuszczam, że wystarczyłoby zwykłe poprawienie lutów, bo od ładnych paru lat stosuje się cynę bezołowiową, która jest gorszej jakości od ołowiowej, a jakość tych spoiw lutowniczych w tych czasach pozostawia wiele do życzenia. Niemniej jednak zdecydowałem się nie bawić w poprawianie kilkunastu lutów i kupiłem cały czujnik kierunku wiatru.
Czy można kupić gdzieś tanio cały „wiatraczek”? – najlepiej w Polsce.
Można. Ja swój czujnik kierunku wiatru zakupiłem w sklepie Thermocenter w Radomiu za kwotę 60 zł plus wysyłka za nowy. Podpiąłem pod swoją stację i działa bez zarzutu.
-
Obawiam się, że problem może leżeć gdzieś głębiej w czujniku kierunku. W samym czujniku prędkości wiatru zgodnie z postami z elektrody kolegi Areecki powinien być tylko kontaktron, taki jak w deszczomierzach. http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2462512.html
-
Problem rozwiązany !!!!
Wszedłem dzisiaj na dach i zdjąłem wiatraczek. W domu go rozkręciłem i wyjąłem płytkę z kontaktronem. Jak przykładałem magnesik nie było słychać charakterystycznego klikania kontaktronu. Ucieszyłem się, bo taki zepsuty element nie jest dużym problemem. Jednak jak podłączyłem do niego omomierz i zacząłem przykładać magnesik to pracował normalnie - bez magnesu przerwa z magnesem zwarcie. Niestety ale nie była to dla mnie dobra informacja.
Jakiś czas temu kupiłem z ogłoszenia na tym forum używaną stacje (tego samego typu) od jednego z forumowiczów. Konsolę stacji używam jako drugą (działają obie równolegle) a pozostałe elementy czekają jako części zamienne. Wiatraczek z tej kupionej stacji był raczej w kiepskim stanie - dużo popękanych miejsc. Widać, że był jakoś nieumiejętnie rozbierany. Natomiast kontaktron działał właściwie czyli "klikał" no i oczywiście też zwierał. Pomyślałem a co tam założę ten " klikający" do mojego wiatraczka. Poskręcałem wszystko dodatkowo psikając całość silikonem w spraju (także do wnętrza, pod kopułkę gdzie jest łożysko) i zamontowałem na maszcie. Przy okazji porządnie przeczyściłem styki w gniazdku od kierunku wiatru. Wczoraj też czyściłem te styki ale dzisiaj dodatkowo "podrapałem" lekko styki śrubokrętem.
Wszedłem do domu patrzę na konsolę stacji i widzę wskazania prędkości wiatru !!!!!!
Tak więc najprawdopodobniej przyczyną był wadliwy kontaktron. Jednak jest to dla mnie bardzo dziwne dlaczego pomimo zwierania pod magnesem (ale brak klikania) nie pracował poprawnie w wiatromierzu. Być może to te styki, ale tak jak pisałem przeczyszczałem je wczoraj szczoteczką do zębów (oczywiście starą, ha, ha).
Opisuję to wszystko dokładnie ponieważ wiem, że może przydać się to innym kolegom z forum. Przy okazji proszę aby inni także opisywali rożne naprawy, dziwne zachowania i sytuacje. Pomoże to na pewno innym przy podobnych problemach.
-
To super, że udało Ci się naprawić. Mogło być też tak, że sam kontaktron był faktycznie uszkodzony. Może mimo, że działanie w teście miałeś prawidłowe (wskazania), to siła twojego magnesiku była większa, lub ten sam znajdował się bliżej kontaktronu. Mógł też mieć taki problem, że zbyt wolno rozwierał, czy też zwierał. Przy okazji dla tych co nie mają zapasowej płytki z kontaktronem: Czy to taki kontaktron: http://ovh.nowyelektronik.pl/product.php?id_product=4805
-
... Czy to taki kontaktron: http://ovh.nowyelektronik.pl/product.php?id_product=4805
Tak, wygląda bardzo podobnie - ma ok 1,5 cm długości. Ale wydaje mi się, że ponieważ jest to w zasadzie element mechaniczny (działa zero-jedynkowo czyli zwiera i rozwiera) więc każdy powinien z tym działać - ale tak mi tylko się wydaje i mogę się jednak mylić. Jak będzie potrzeba to zrobię dokładne zdjęcie tego wymienionego kontaktronu.