Czy możesz pomóc mi zinterpretować te pomiary?
Około 1 w nocy widzimy szczytowy wynik (436) stężenia 2.5PM, później po godzinie siódmej wraz ze wzrostem temperatury obniża się stężenie 2.5PM w powietrzu, aż do wyniku na poziomie 17.
Czy szczytowy wynik i wyniki do godzin porannych są wynikami bardzo przekłamanymi?
Rano nie było wiatru, więc jakość powietrza nie zmieniła się w wnyniku wymieszania przypowierzchniowej warstwy powietrza.
Na wykresie mamy żółtą linię, czyli AQI - indeks zanieczyszczenia powietrza wyliczony w oparciu o algorytm biorący pod uwagę również poprzednie godziny, ale w praktyyce opiera się o PM2.5. PM2.5 wyrażone w ug/m3 jest pokazany jako czerwona linia. Obie są zbliżone do siebie, ale wartość AQI jest wyższa o w oparciu o nią jest podawany komunikat o jakości powietrza, czyli Good, Unhealthy etc.
Jeśli chodzi o te piki (skoki zanieczyszczenia) to faktycznie może to być chwilowy efekt dymu z komina sąsiadów czy nawet mojego, bo to jest teren podmiejski Konina, wzdłuż drogi linia zabudowań jednorodzinnych. Ten poziom dołków na wykresie mniej więcej jest na poziomie 100 ug/m3, ale wątpie, że tyle było samego pyłu. Z pewnością doliczona była para wodna.
Czujnik jest na parapecie, dobrze nasłonecznionym rano, więc szybko zdążyło się powietrze tam pozbyć wilgotności, no i po 10:00 PM2.5 spadł poniżej 10 ug/m3. Wynika z tego, że gdzieś 90 ug/m3 się nabiło z prawie 100% wilgotności.
Teraz wilgtoność znów przekracza 90% i PM2.5 podniósł się do ponad 100 ug/m3 przy temp. 0.9 ℃. Aby to się nie powtarzało to jedyny sposób to ustawienie czujnika po wewnętrznej stronie okna, bo to nie ma nigdy takiej wilgoci.