Forum Użytkowników Stacji Pogodowych

Stacje Pogody - hardware => Recenzje, opisy, testy => Wątek zaczęty przez: Mark w 31 Sierpień, 2012, 00:41:04

Tytuł: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 31 Sierpień, 2012, 00:41:04
Poniższa recenzja przeznaczona jest do innego miejsca w sieci, stąd jest w niej wiele truizmów, ale może przyda się osobie, która zastanawia się nad kupnem swojej pierwszej stacji meteo.

Zawsze interesowała mnie meteorologia, co zwłaszcza podsycił z pewnością pobliski ogródek meteorologiczny, który był ulokowany obok mojej szkoły podstawowej. Chętnie zgłaszałem się na dyżur i zapisywałem w dzienniku meteorologicznym pomiary z 8:00 czy 14:00. Cóż, w latach 90. nie było jeszcze tak rozwiniętej elektroniki, więc wszystkie tamtejsze przyrządy były analogowe (choć to miało swój urok :) – w klatce rtęciowy termometr „suchy”, „zwilżony” (psychrometr), maksymalny, minimalny, barograf rejestrujący ciśnienie na papierze nawiniętym na szpulę, a poza nią pluwiometr, anemometr i termometry gruntowe. Nie myślałem jeszcze wtedy o własnej stacji meteo, ale z czasem takie marzenia stały się dość łatwe do zrealizowania. Nie chciałem kupować urządzenia taniego i mierzącego tylko temperaturę, ciśnienie i wilgotność. Skoro już miałem zainwestować wolałem wybrać coś lepszego, choć oczywiście jeszcze nie czas, by nabywać w pełni profesjonalny sprzęt za parę tysięcy zł. Po prześledzeniu wielu opinii na polskich i zagranicznych forach wybór padł na stację Conrad 0101 (WH 2080).

Mija już 10 dni od kiedy dostałem paczkę z Wernberg w Niemczech. Realizacja zamówienia przez sklep internetowy z elektroniką Conrad.pl trwało zgodnie z zapowiedziami 4 dni robocze. Kurier UPS dostarczył przedstawione na zdjęciu pudło, które w środku zawierało wszystkie elementy do montażu zapakowane w bezpieczny do transportu sposób. Skorzystałem z promocji - nie musiałem płacić za przewóz przesyłki i dostałem 20 zł zniżki za pierwsze zakupy w tym miejscu.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec1.jpg&hash=c12f524b284ddb327ba294a4287516fb)

Oprócz elementów przestawionych na zdjęciu jest dołączona instrukcja w jęz. niemieckim. Po prostu wszystko wygląda tak jakbyśmy robili zakupy za zachodnią granicą – sam sklep zresztą tam właśnie ma centralę. Instrukcja po polsku jest dostępna pod adresem: http://www.produktinfo.conrad.com/datenblaetter/650000-674999/672286-an-01-pl-Profesjonalna_stacja_pogodowa_Conrad.pdf (http://www.produktinfo.conrad.com/datenblaetter/650000-674999/672286-an-01-pl-Profesjonalna_stacja_pogodowa_Conrad.pdf)
Przetłumaczona miejscami dość chaotycznie, ale w zasadzie kompletnie tłumaczy działanie i montaż stacji meteo.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec2.jpg&hash=b141e3cd104d9248ba0203a899e2bd3d)

Samo złożenie poszczególnych elementów jest łatwe i szybkie. Materiał, plastik, wydaje się dość kruchy dlatego lepiej uważać, aby nie upadł i wszystkie części były dobrze przykręcone. Producent dostarcza dodatkowo 4 plastikowe i 2 metalowe zaciski. Metalowa rurka składa się z 2 części, które składa się w jedną ok. 56-centymetrową. Niestety łączenie nie jest zbyt ścisłe i jeśli ktoś zaczepiłby stację jedynie o dolną rurkę to całość przy silniejszym wietrze zaczęłaby się obracać. Przewierciłem rurki na łączeniu i przykręciłem śrubkę, co zapewniło pożądaną stabilność.
Najpierw jednak złożyłem poszczególne elementy. Trochę trzeba się było nakombinować z wkręceniem deszczomierza, gdyż miejsce na śrubce jest ulokowane w kwadratowym wgłębieniu. Instrukcja doradza, by deszczomierz zamontować prostopadle do ramienia, bo wtedy woda wypływająca w czasie deszczu nie będzie lała się na wysięgnik. Pluwiometr ma budowę korytkowo – wylewną, a zatem gdy naleje się odpowiednia ilość deszczu do jednej rynienki przechyla się i wylewa swoją zawartość jednocześnie dając sygnał kontaktronowi, by ten przekazał informację o opadzie wartości 0.3 mm. Rozdzielczość odczytu zatem nie jest duża. Parokrotnie padał przelotny deszcz i deszczomierz go nie naliczył. Patrząc zatem na dane z miesiąca trzeba czasem przyjąć, że w niektóre, wydawać by się mogło suche, dni mógł zdarzyć się lekki deszcz. Wskazywać na to może nagły skok wilgotności w dzień, właśnie po takich lekkich opadach.

Dalej włożyłem baterie alkaliczne AA (nie załączone) do czujnika mierzącego temperaturę i wilgotność. Po czym tymczasowo stacja została ustawiona na balkonie, bym mógł testować jej działanie.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec3.jpg&hash=fcc8467a8de19480582b9f7a92367455)

Kolejnym etapem było podłączenie baterii AA do stacji (ważne by włożyć odpowiednią stroną). Przekazywana częstotliwość radiowa wynosi 868 MHz (jest to zaznaczone z tylnej strony stacji), co miało dla mnie znaczenie, bo inne urządzenia elektroniczne nie zakłócają działania urządzenia. Po paru minutach pokazały się pierwsze pomierzone wartości. Aby pomiary były zsynchronizowane z  innymi domowymi stacjami meteo i dane miały to samo odniesienie czasowe czujnik termo-higro zgodnie z instrukcją o pełnej godzinie dokonuje próby pobrania wzorcowego czasu DCF z nadajnika ulokowanego pod Frankfurtem nad Menem. W praktyce pierwsze pobranie sygnału czasu nastąpiło po północy. A potem był z tym problem. Pomimo, że w wersji WH 2080 odbiornik sygnału DCF jest umieszczony w górnej części czujnika zewnętrznego po stronie gniazd i ma to ułatwić odbiór niestety tak nie było. Po paru restartach stacji bazowej, co inicjuje wyszukiwanie kolejny raz wzorca DCF, musiałem poprzestać na ręcznym ustawieniu czasu. Jakie było moje zdziwienie, gdy tydzień później obok czasu pojawiła się ikonka nadajnika DCF. Sygnał został odebrany o 18:00 w sobotę. Następny raz we wtorek, ale stacja była przy komputerze stacjonarnym, nieco bliżej czujnika zewnętrznego. Pomimo to obok monitora, telefonu i sygnał był niezakłócony. Pomiary nie mają oczywiście kluczowego znaczenia dla badań klimatycznych dlatego też nie zależy mi na tym by stacja dokonywała odczytu DCF co godzinę. Raz na tydzień to dla mnie odstęp wystarczający. Wzorzec czasu jest jednak prawdopodobnie wyszukiwany co 4 godziny, bo po 22:00 ikonki nadajnika DCF już nie było. Zauważyłem jednak, że czujnik wzorca DCF od kiedy załapał sygnał robi to z sukcesem teraz raz na dzień po 16:00. Ikona nadajnika pozostaje przez 4 godziny. Nie musiałem przy tym w ogóle zmieniać ustawienia czujnika termo-higro. Niektórzy użytkownicy odnotowali w starszych wersjach WH 1080 i 1090 przerwę w przesyłaniu danych przez ok. 5 – 10 min w momencie analizowania odebranego sygnału DCF. Ja miałem ustawiony zapis danych meteo na 5 min i stąd wiem, że u mnie nie było żadnych przerw w przekazie informacji, bo o 16:01 został zapisany nowy rekord.

Na załączonej fotografii można zobaczyć pomiary dostępne z perspektywy stacji bazowej: obok czasu, na wykresie kołowym przedstawiono miejsce zajęte przez dane. Przy zapisie danych co 5 min. w ciągu tygodnia zapełniło się prawie 40% pamięci, czyli niecałe 2000 na 4080 możliwych rekordów. Wydaje się jednak, że taka częstotliwość zapisu jest zbyt częsta i już przy ustawieniu rejestrowania danych na 15 min pamięć starcza na 6 tygodni. Po tym czasie, gdy pamięć zapełni się danymi, starsze będą zapisywane nowymi. Ważne jest zatem by do tego czasu ściągnąć dane na dysk komputera. Służy do tego przewód z wtyczkami USB. Możliwe jest podłączenie urządzenia do zasilania w gniazdku elektrycznym, ale producent nie udostępnia takiego połączenia w zestawie.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec4.jpg&hash=2cb07fa9a1d74368fb1c9e703be177ec)

Stacja bazowa mierzy też temperaturę i wilgotność wewnętrzną. Na fotografii widać, że ta druga jest identyczna ze wskazaniem na zewnątrz, co świadczy o zgodności pomiarów. Przed zrobieniem zdjęcia stacja była bowiem na dworze.

Dodam jeszcze, że wyświetlane jest ciśnienie względne (rel, ang. relative), czyli uwzględniające wysokość nad poziom morza. Moja stacja jest na wysokości jedynie ok. 88 m n.p.m. Takie wartości są podawane zwykle w prognozach pogody i na te najlepiej patrzeć. Tu też wydaje się wszystko w porządku. Trzeba tylko pamiętać, by np. w programie EasyWeather skorygować wartość ciśnienia względnego. Absolutne jest policzone przez stację. Potrzebna jest zatem wysokość stacji nad poziomem morza, którą można sprawdzić w GoogleEarth lub po prostu tu http://www.wysokosc.mapa.info.pl/ (http://www.wysokosc.mapa.info.pl/). Nie trzeba się męczyć z wzorami do przeliczeń – wystarczy skorzystać z kalkulatora http://stacjepogody.waw.pl/kalkulator_cisnien.php (http://stacjepogody.waw.pl/kalkulator_cisnien.php). Warto spojrzeć na pobliskie stacje, najlepiej IMGW, lub meteogram ICM, który powinien w przybliżeniu pokazać nam jakie ciśnienie prognozuje się w danej godzinie. W ten sposób potwierdzimy, że dobrze wprowadziliśmy korektę. Alternatywnie można ustawić wyświetlanie w stacji ciśnienia bezwzględnego (abs), który tyczy się lokalnego ciśnienia bez uwzględnienia wysokości.

Pewnym irytującym elementem stacji jest dość głośny dźwięk wciskanych klawiszy. Niestety nie ma opcji, by włączyć możliwość cichego poruszenia się po wielu opcjach do wyświetlenia. Konfigurację najłatwiej jednak zmieniać w programie EasyWeather. Dla przykładu można ustawić wartości progowe parametrów kiedy użytkownik ma być powiadomiony alarmem dźwiękowym. Oczywiście stacja nie pobiera informacji o zachmurzeniu z najbliższej stacji synoptycznej. Może jednak w oparciu o zmiany ciśnienia wyznaczyć tendencję pogody. Standardowo rysunek zmienia się co 2 hPa - chmura, deszcz, słońce, pogodnie. To najlepsze ustawienie dla płaskiego terenu jak w Wielkopolsce, i latem. Przy przetaczających się atlantyckich niżach jesienną porą dobrze np. w październiku zmienić ten skok ciśnienia na 3 hPa. Stacja umożliwia ręczne ustawienie bieżącej aury. Po uruchomieniu podaje przypadkowe warunki – musi minąć ok. 24 godziny by mógł być wyznaczony właściwy trend. I choć brane jest pod uwagę tylko ciśnienie, a instrukcja ostrzega, że prognoza szacowana jest na 70% sprawdzalności to zaskakująco często pokazywane są zmiany adekwatne do tych prognozowanych.

Funkcjonalność takiej stacji byłaby dużo skromniejsza gdyby nie możliwość podłączenia jej do komputera i przesyłania danych w czasie rzeczywistym do serwisów typu wunderground.com czy analizowania danych archiwalnych. Programem do tego celu zalecanym jest Cumulus, który można ściągnąć za darmo. Do zestawu na płycie dostarczany jest natomiast EasyWeather, który w sumie służy jedynie do wygodniejszego ustawiania parametrów stacji  i wyświetlania bieżących danych. Miałem problem ze ściągnięciem wszystkich danych w tym programie do pliku .dat. Takich kłopotów nie ma z Cumulusem, który nie tylko gromadzi dane na własny użytek, ale umożliwia ich przesył do popularnych serwisów prezentujących prywatne pomiary stanu atmosfery. Niestety czasem się zdarza, że wunderground.com nie ściąga wszystkich danych w ustawionych odstępach – zdarzają się godzinne, półgodzinne luki w pomiarach, czyli np. rekordy z 17:33, 17:48, 19:02, 19:17. Ręcznie można jednak wprowadzić pojedynczy rekord. Stacja zachowuje przecież dane archiwalne – przycisk „history” i strzałka w dół pokażą nam jaka sytuacja panowała o np. 18:30, jeśli wtedy przypadał punkt zapisu. Przy włączonej opcji RapidShare oczywiście gdy jesteśmy on-line dane zapisywane są w serwisie co 5 minut.
Sam Cumulus ma opcję Catch up. W ten sposób próbuje nadrobić czas w którym stacja nie przesyłała danych do sieci. Wszystko działa w porządku jeśli połączenie z siecią w trakcie takiego gromadzenia danych przez wunderground.com nie zostanie przerwane. Jeśli tak się jednak stanie będziemy mieć lukę, którą na razie można zapełniać pojedynczymi linkami z danymi. To dość toporna procedura, bo wymaga konwersji systemu metrycznego na anglosaski. Autor programu ma jednak w wersji 2.0 rozwiązać ten problem. Nie ma go już w płatnym oprogramowaniu.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 31 Sierpień, 2012, 00:41:47
Wracając do stacji i jej połączenia ze światem wadą jaka rzuca się w oczy to krótki kabel łączący z komputerem, ok. metra, który czasem nie starcza, by postawić stację trochę dalej od niego. Inną kwestią do jakiej braku można by się przyczepić to potencjalna możliwość bezprzewodowej komunikacji z komputerem. Ułatwiłoby to zdecydowanie plątanie się z kablami i uciążliwe przenoszenie stacji razem z laptopem, gdy ktoś taki sprzęt posiada.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec12.jpg&hash=bee5ca7397e6e3582c595e4387097cfb)

Jednak kwestia przewodów staje się kłopotliwa zwłaszcza w przypadku odpowiedniego ustawienia czujników. Tłumaczenie stacji wspomina o profesjonalności tymczasem pojawia się tu parę niedociągnięć, które temu przeczą. Co nam po dokładnych przyrządach jak źle ulokowane dokonują błędnych pomiarów. W warunkach okołodomowych trudno osiągnąć meteorologiczne standardy. Nawet jeśli miałem taką możliwość, to spełnione by były około 50 - 100 metrów od domu, a sam producent podkreśla, że łączność bezprzewodowa czujnika termo-higro ze stacją wynosi 100 m jedynie w idealnych warunkach, np. na łące czy polu. Mur budynku gospodarczego, mury domu, drzewa – to wszystko wyklucza umieszczenie stacji meteo z dala od barier, które mogłyby zmniejszać rzeczywistą prędkość wiatru. Alternatywą jest postawienie masztu, wzorowo o wys. 10 m. Tutaj też jest problem, bo przewody łączące wiatromierz i deszczomierz z czujnikiem termo-higro mają jedynie około 2,5 metra długości. Można całość umieścić wprawdzie ok. 8 m nad ziemią, ale temperatura powinna być mierzona na wys. 2 metrów nad gruntem. Wniosek – trzeba przedłużyć oryginalny kabel. Ja zrobiłem to w prosty sposób – kupując złączkę i dodatkowe 2 przewody do deszczomierza i wiatromierza na 10 m z wtyczkami RJ (takimi jak do telefonu). Okazało się po jednym dniu, że mam problemy z odczytem prędkości wiatru (brak pomiaru prędkości wiatru i porywy max. 2.5 km/h), ale był to efekt źle założonych wtyczek - nie wszystkie kabelki (żyły) skrętki stykały. Samo przedłużenie jednak nie spowodowało jakichkolwiek problemów z łącznością. Złączki znajdują się pod dachem tak, że zawsze są w suchym miejscu. To ważne, bo wilgoć może zakłócił odbiór sygnału, a nasz niestabilny klimat nie sprzyja długiej żywotności mało odpornych rozwiązań. Stwierdzono niemniej, że im dłuższy kabel tym odczyty prędkości wiatru są niższe (można to skorygować w programie Cumulus w zależności od wielkości przedłużenia przewodu).

Po paru dniach i nie stwierdzeniu problemów z czujnikami i łącznością przyszedł czas na montaż czujników. Najpierw sonda termo-higro. Tutaj wierność odczytu temperatury ma dla mnie duże znaczenie i dlatego czujnik znalazł się ok. 2 metry nad ziemią przymocowany do północnej, zacienionej ściany domu. Budynek jest ocieplany, styropian dobrze izoluje ciepło i dlatego nie ma obaw o przewodzenie ciepła zimą z domu.
Sam producent zaleca miejsce bez bezpośredniej operacji słońca i pod zadaszeniem. U mnie udało się to częściowo – przy silnym deszczu lub północnym wietrze czujnik będzie zamoczony. Innym zaleceniem jest trawiaste podłoże – ja mam trawnik obok, ale kostkę brukową bezpośrednio pod czujnikiem. Robiłem jednak pomiary porównawcze z termometrem analogowym z niebieskim alkoholem i wyniki są podobne. Identyczne pomiary pomierzył też inny termometr elektroniczny.
Ogólnie zatem urządzenie mierzące temperaturę jest dokładne, z dokładnością do 0,1 stopnia Celsjusza. Tym bardziej, że sprzyja temu miejsce o dość dobrej wentylacji. Porównywałem odczyty również z pobliską prywatną stacją pogodową i depeszami z Poznania, Torunia i Kalisza. Wyniki świadczą o tym, że temperatura może być uznana za wiarygodną, bo nie odstaje zwykle od którejś z wymienionych stacji (tzn. ok. 1 stopnia). Dodatkowo czasem zaskakuje mnie zbieżność odczytu (temperatura, wilgotność) z najbliższą przydrożną stacją meteo GDDKiA Poznań, która działa paręnaście kilometrów dalej. Trzeba też pamiętać o mikroklimacie, a w tym przypadku stacja działa w pobliżu podgrzewanych jezior konińskich, które faktycznie mogą modyfikować nieco warunki atmosferyczne, choć brakuje mi danych z okolicy, by móc porównać wierność odczytów mojej stacji meteo. Możliwe, że najbardziej widać to po nieco podwyższonej wilgotności. Przy okazji wspomnę, że przed i w trakcie deszczu higrometr namierzył nawet 96% wilgotności, więc wydaje się, że wszystko jest tak jak ma być. Z kolei prędkość wiatru jest parametrem, który najtrudniej sprawdzić pod względem poprawności odczytu, choć póki co wiatromierz jest czuły na nawet bardzo słabe powiewy. To on jednak według opinii użytkowników najszybciej ulega zużyciu.

A teraz o największej wadzie stacji – osłonie na termo-higrometr. Otóż problemy pojawiały się już we wcześniejszych wersjach, ale producent nie zrobił z tym nic. Skoro tak chwalą się profesjonalnością to dlaczego dodatkowo trzeba kupić osobną ochronę przed bezpośrednim działaniem Słońca? Można to wprawdzie zrobić samemu, np. z podstawek do doniczek, ale mimo wszystko to dodatkowe koszty względem pierwotnie poniesionej kwoty. U mnie wspomniany problem występuje przez godzinę, rano po 8:00, i wieczorem przez 10 min. Mówię tu jednak o drugiej połowie sierpnia. Już za parę tygodni Słońce będzie za nisko by sięgać sensora.

Efekt radiacji słonecznej widać bardzo wyraźnie na poniższym wykresie (ze względu na wczesną porę nie jest on jednak aż tak znaczny), wykonanym w oparciu o zebrane dane, a przedstawionym dzięki skryptowi Radomir Luza. Plastikowa nasada na czujnik nagrzewa się i nie zatrzymuje całkowicie promieniowania, co przekłada się na fałszowanie danych. Dlatego najlepszym miejscem jest zacieniona przez cały dzień lokalizacja.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec5.jpg&hash=df0fd55db4315bf07c0350524d10e5c8)

Temperatura i wilgotność powietrza są mierzone przez jeden sensor, który musi być zaopatrzony w 2 baterie AA (nazywane też Mignon). Najbardziej odporne na ujemne temperatury są baterie litowe, dlatego też w październiku zamierzam je włożyć do czujnika. Choć droższe zapobiegną, jak mam nadzieję, niespodziewanej przerwie w rejestracji danych lub, co gorsza, wylaniu swej zawartości.

Pozostałe czujniki zostały umieszczone nad szczytem dachu. Zalecane jest by były ponad 1 m nad nim - prąd powietrza powinien być niezakłócony. Ja jednak nie chciałem już kombinować, bo im dłuższy maszt tym bardziej chwiejny i poprzestałem na ok. 0,5 metra nad szczytem zadaszenia. Oczywiście cała pomiarowa konstrukcja powinna być stabilna i odporna na silny wiatr – przy wahaniach pomiar prędkości wiatru będzie odbiegał od rzeczywistości. Wiatromierz nieco wystaje poza obszar znad dachu. Wynika to z ustawienia północnego kierunku. Stacja pokazuje jedynie pewne punkty z wartościami prędkości wiatru, np. 1.1 km/h, 2.5 km/h, 3.6 km/h, 7.2 km/h itd, bez ciągłej skali.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec6.jpg&hash=9e5828eb76654ed260bcdee6d11893f9)

Doświadczenia użytkowników z zagranicy sugerują też, by przy montażu zwrócić uwagę na wypoziomowanie rurki. Ma to znaczenie do odpowiedniego działania deszczomierza. A ten według opinii niektórych zaniża pomiary opadów. Jednym z powodów są odpryski kropel wody poza obszar lejka. Sami pracownicy amerykańskiego producenta zasugerowali wydłużenie krawędzi przyrządu. Ja po analizie wielu wypowiedzi wolałem zadziałać własną inwencją i przykleiłem silikonem przezroczyste paski z boku, tak by więcej kropli w całości mogło być zliczanych. Tę modyfikacje można zobaczyć na zdjęciach niżej:

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec7.jpg&hash=2f006d455d3ac58a73578b8e222e656f) (http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec8.jpg&hash=b88f6c279c95e76147f9860c02f8533f)

Nie wiem na ile to długotrwałe rozwiązanie, ale może poprawi spływanie wody. Teoretycznie powiększając powierzchnię zbierania opadu należy w programie Cumulus uwzględnić ten fakt. Deszczomierz jest w trudno dostępnym miejscu, ale mimo to powinno się go czyścić co jakiś czas, bo mały otwór przedzielony siatką łatwo może się zapychać.

Jak wspomniałem pomiar deszczu następuje co 0.3 mm, a więc trochę musi spaść opadu, by stacja pokazała nam zmianę. Robiłem porównanie z rynienką ustawioną na trawie (prawidłowo deszczomierz powinien być 1 m nad gruntem). Okazało się, że po przeliczeniu powierzchni wynik faktycznie może wynieść 0,3 mm, czyli inaczej 300 ml na metr kwadratowy. Nie mam jednak pluwiometru tradycyjnego, więc trudno mi zapewniać jak dokładny jest pomiar deszczu w stacji Conrad 0101.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec9.jpg&hash=e9e8038997454ef5ff640bc5c3c3fa35)

Zastanawiam się jak to będzie wyglądać z ptakami, które na dach siadają, ale na razie omijają ruszające się łopatki. Na zdjęciach widać, że w końcu umocowałem deszczomierz wzdłuż ramienia, co zwiększa stabilność tej części stacji. Póki co przy najsilniejszym wietrze w trakcie burzy, prawie 50 km/h, wysięgnik się nie wahał i nie nabijał fałszywie nowych opadów (a były takie sytuacje u innych użytkowników, bo całość jest dość lekka i łatwo się przechyla).

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec10.jpg&hash=7b45f4faddfa5a7f298639537621327f)

Pewnym zarzutem pozostałych członków rodziny było okablowanie czujników. Na szczęście udało się temu zaradzić dzięki bocznej desce dachu i na załączonej fotografii przewody nie rzucają się w oczy.

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fgminaslesin.hostpark.pl%2Frec11.jpg&hash=bba09a2f1cdec3f7ede62f6f2543d945)

Mogę podsumować recenzję zapewnieniem o dokładności pomiarów i braku kłopotów z łącznością. Są pewne wady, ale w miarę niska cena może rekompensować pewne niedoróbki. Czas pokaże na ile stacja meteo jest odporna na polską pogodę :) Na koniec warto wspomnieć, że przy ujemnych temperaturach warto zamienić baterie z czujnika zewnętrznego na litowe i zakleić klapkę w sensorze termo-higro, bo woda nie sprzyja stabilnemu funkcjonowaniu tego elementu.

Danymi pogodowymi chciałbym się dzielić z innymi, np. z internautami lokalnego serwisu, okolicznymi ośrodkami wypoczynkowymi, których niemało w gminie Ślesin. Niestety realizacja takiej usługi jest ograniczona przesyłem danych, jedynie przy włączonym komputerze z internetem. Można tę przeszkodę obejść kupując router i instalując w Linuxie na nim oprogramowanie, które przesyła dane do sieci. To jednak dodatkowy koszt na który na razie nie mogę sobie pozwolić. Szkoda, bo myślę, że rejestrowane dane dość dobrze odwzorowują warunki atmosferyczne na ciekawie wiążących ze sobą przemysł, rolnictwo i turystykę przedmieściach Konina.

Strona prezentująca zebrane dane wyżej opisanej stacji meteo: pogodaslesin.cba.pl (http://pogodaslesin.cba.pl/)

Stacja na wunderground.com: www.wunderground.com/weatherstation/WXDailyHistory.asp?ID=IWIELKOP26 (http://www.wunderground.com/weatherstation/WXDailyHistory.asp?ID=IWIELKOP26)

PS. Mam przedłużone przewody o 10 metrów – mam dokonać jakichś korekt w Cumulusie, by nie zaniżało prędkości wiatru?
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: wiatromen w 01 Wrzesień, 2012, 22:08:01
Świetna recenzja Mark  ;D

Cytuj
PS. Mam przedłużone przewody o 10 metrów – mam dokonać jakichś korekt w Cumulusie, by nie zaniżało prędkości wiatru?
Hmm sądzę że nie, ale niech wypowiedzą się inni.

A le z drugiej strony, na forum ktoś o tym mówił, że im dłuższy przewód od term-hydro tym prędkość wiatru jest zaniżana. Tak sądzę że kolejne 10 m. to może być 5 km/h mniej ale to tylko subiektywna opinia.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 01 Wrzesień, 2012, 22:56:42
Dzięki :) Zauważyłem, że jest różnica w długości przewodów do termo-higro w zależności od modelu. Ja oryginalnie mam kable dł. 2,5 m i musiałem je wydłużyć o kolejne 10 m (jak się potem okazało 8 m też by wystarczyło), czyli razem 2 przewody po połączeniu mają ponad 12 m.
Łopatki wiatromierza są bardzo wrażliwe nawet na małe podmuchy, które na poziomie ziemi nie są odczuwalne. Na dachu wtedy pomiar porywu wynosi 1.1 km/h. Dlatego na razie wydaje mi się, że pomiar wiatru jest dokładny. Jak jest przy silniejszym wietrze? Nie mam możliwości sprawdzenia...
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: wiatromen w 02 Wrzesień, 2012, 10:45:58
Dzięki :) Zauważyłem, że jest różnica w długości przewodów do termo-higro w zależności od modelu. Ja oryginalnie mam kable dł. 2,5 m i musiałem je wydłużyć o kolejne 10 m (jak się potem okazało 8 m też by wystarczyło), czyli razem 2 przewody po połączeniu mają ponad 12 m.

 Zgadza się ja w swojej stacji, mam oryginalne 10 m kable, a w Cumulusie nic nie korygowałem. Kiedyś sprawdzałem prędkość wiatru z przenośnym anemometrem, ze względu że stacja odczytuje co 48 sec. a zapisuje min. co 5 min. trudno było jednoznacznie stwierdzić czy anemometr stacji dobrze mierzy wiatr.  Może kiedyś zrobię jeszcze jeden podobny test to dam znać.:)
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: kriu w 02 Wrzesień, 2012, 21:22:01
Jeżeli chodzi o Twoją modyfikację deszczomierza to wydaje mi się, że dużo wody może zbierać się w tych klejeniach. Podczas długich lub dużych opadów nie będzie z tym problemów ale może to fałszować wyniki przy krótkich opadach do 1mm. Ważne jest aby możliwie cała woda spływała do pomiaru.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 02 Wrzesień, 2012, 22:57:25
Sam się zastanawiam na ile ta modyfikacja pomaga w zliczaniu deszczu. Spoiwem jest tu silikon, materiał hydrofobowy, odpycha wodę. Starałem się, żeby nie było szpar między krawędzią, a plastikowym paskiem. Nie wiem jak to teraz wygląda po 2 tygodniach, ale może tak jest lepiej niż bez niczego...

Mieszkam podobno niedaleko jednego z najsuchszych miejsc w kraju i wiele na razie nie napadało. Nie mogę za bardzo porównywać opadów z naprawdę bardziej deszczowym Poznaniem. Może sobie kiedyś kupię jakiś tani deszczomierz tak dla porównania.
Tytuł: temperatura 0*C - test
Wiadomość wysłana przez: Mark w 26 Październik, 2012, 22:17:26
Właśnie temperatura osiągnęła najniższą dotąd wskazaną przez stację -0.1*C. Przy okazji innych dyskusji na temat temperatur ujemnych w stacjach firmy Davis sam sprawdziłem jak to jest u mnie. Wygląda to dobrze. Wziąłem termometr rtęciowy, wykorzystywany do centralnego ogrzewania (podobny do tego http://srvimg17.tablica.pl/images_tablicapl/11131955_1_644x461_termometr-0-350-wroclaw_rev001.jpg (http://srvimg17.tablica.pl/images_tablicapl/11131955_1_644x461_termometr-0-350-wroclaw_rev001.jpg), ale ze skalą od -10*C do 110*C). Postawiłem go w pobliżu czujnika, było ok -0.2*C, stacja pokazała -0.1*C. Na pewno chłodniej za bardzo nie mogło być, bo jeszcze kałuże nie były ścięte lodem. Najbliższa stacja traxelektronik też wskazuje 0 *C.
Zobaczymy jak będzie przy bardziej ujemnych temperaturach...
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Andy w 13 Listopad, 2012, 17:36:29
Witajcie
Postanowiłem, że napiszę też o tej stacji. Zarejestrowałem się w tym celu specjalnie na forum.
Moja WS 0101 USB, przyszła już w paczce z krzywo złożonym wiatraczkiem. Kopułka obcierała o obudowę. Zareklamowałem i bez problemu wymienili na drugą. Nowa stacja została zamontowana. Trochę było pracy, gdyż wykonałem nawet specjalną metalową skrzynkę na ścianę na czujnik termo-higro (czujnik od południa niestety, ale inaczej nie mogłem). Skrzynka jest podobnie wentylowana jak klatka meteorologiczna, a na górze ma dodatkowo powiercone otwory.
Stacja pracowała prawidłowo przez tydzień. Po tygodniu przestała pokazywać wiatry z ćwiartki SE.
Po następnym tygodniu zatarł się  (podejrzewam) wiatraczek wiatromierza. Nie kręci się, pewnie łożysko "łyknęło" jesiennej wilgoci. Musi zawiać niesamowicie silnie, aby lekko drgnął na chwilkę. Czytając w necie zauważyłem, że to łożysko nie ma żadnego zabezpieczenia przed wilgocią. Jesienią jego trwałość jest skrajnie krótka.
Aby nie tylko źle się o tej stacji wyrażać napiszę, że po tygodniu stacja znów zaczęła pokazywać wszystkie kierunki wiatru, sama się naprawiła. Niestety wiatraczek, a w szczególności jego łożysko, nie chce pość tym śladem.
Conrad po raz kolejny zaproponował wymianę stacji na nową (trzecią już, a pierwszą zakupiłem na początku października 2012).
Zastanawiam się tylko po co ją wymieniać, przecież deszcz i wilgoć zniszczy wiatromierz w góra 2 tygodnie, bankowo.
Sam demontaż i montaż to przecież też dwa dni roboty.
Przestrzegam na bazie swoich doświadczeń przed zakupem tego sprzętu. To nie ma prawa działać prawidłowo, gdyż jest nieprawidłowo skonstruowane. Woda szybko załatwia stację. Może latem by to z dwa, trzy miesiące się pokręciło lecz nie jesienią czy zimą.
Zakup tej stacji okazał się być błędem.
pozdrawiam serdecznie
Andy
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 13 Listopad, 2012, 18:57:37
Wydaje mi się, że wiatromierz jest podobnie zbudowany zarówno w WS 2080, jak i w 1090 czy 1080, a niektórzy mają już te stacje parę lat. Jednak akurat ten element chyba zawodzi najczęściej.
Na razie w ciągu 3 miesięcy spadło u mnie prawie 92 mm deszczu i czasem miał on charakter intensywny, przy silniejszym wietrze (zgadzam się, że Wielkopolska nie jest miejscem o wyjątkowo ekstremalnej pogodzie w porównaniu z Wybrzeżem czy górami). Pomijam pewien widoczny kontakt tego urządzenia z gołębiami :) Pomimo to wiatromierz nadal sprawuje się dobrze - prawie non stop się obraca. Przy mglistej pogodzie jak teraz pokazuje nawet porywy 1,1 lub 2,5 km/h, więc może są lepsze i gorsze egzemplarze tego sprzętu. Conrad daje 2 lata gwarancji, co daje z ich strony jakieś świadectwo jakości - jak sprzęt jest wadliwy niech wymieniają na nowy jak obiecali, ich strata...
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Andy w 13 Listopad, 2012, 23:23:10
Dziękuję Mark za odpowiedź.
U mnie przyrząd nie miał problemów z ptactwem. Na dodatek na czas nocny jest włączana specjalna czerwona dioda mrygająca , aby ptaki odstraszać. Posunąłem się w sprawach bezpieczeństwa stacji nawet do takiego wynalazku, iż ową diodę na 12V zainstalowałem na ramieniu czujników wiatru. Jest zasilana z aku od hulajnogi elektrycznej. Także ptaki raczej wykluczam. Stacji wilgoć po prostu nie służy.
Tak na marginesie mieszkam na Pomorzu, 40 km od Bałtyku i wilgoci w różnych postaciach nigdy nie brakuje.
pozdrawiam
Andy
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Serenator w 14 Listopad, 2012, 12:07:43

[...]
Po następnym tygodniu zatarł się  (podejrzewam) wiatraczek wiatromierza. Nie kręci się, pewnie łożysko "łyknęło" jesiennej wilgoci. Musi zawiać niesamowicie silnie, aby lekko drgnął na chwilkę. Czytając w necie zauważyłem, że to łożysko nie ma żadnego zabezpieczenia przed wilgocią.
[...]

Spróbuj posmarować powierzchnie trące wiatraczka używając smaru o nazwie NASKOSIL (http://www.naskosil.pl/)
Jest to preparat używany m.in. do smarowania powierzchni wewnętrznych różnego rodzaju zaworów wodnych a także do smarowania głowic w bateriach wodnych, wszędzie tam gdzie powierzchnie mają kontakt z wodą. Jest odporny na niskie i wysokie temperatury oraz praktycznie nie wymywa go woda. W Twoim przypadku może okazać się skuteczny.

Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Andy w 14 Listopad, 2012, 17:34:39
Dziękuje za podpowiedź. Do stacji będę miał dostęp gdzieś za 2 tygodnie. Obecnie choruję, później muszę wyjechać służbowo, stąd trochę to potrwa. Jednak z tego co sobie przypominam ta stacja, którą mam obecnie chodziła bez tarcia na wiatraczku. W poprzedniej owszem tak było, jednak w tej kopułka wiatraczka była zamontowana równo i miała wystarczający dystans do obudowy. Nie wiem co miałbym zalecanym smarem posmarować.
W każdym razie dzięki za zainteresowanie i okazaną pomoc Mark.
Spróbuję załączyć zrzut z Easy Weather pokazujący działanie wiatromierza z ostatniej doby. Poniżej taki grzecznościowy link do zrzutu.
http://www.redlovia.strefa.pl/1.jpg (http://www.redlovia.strefa.pl/1.jpg)
pozdrawiam
Andy
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Andy w 14 Listopad, 2012, 17:46:18
Przepraszam za pomyłkę. Oczywiście dziękuję Serenatorowi, nie Markowi za ostatnią podpowiedź.
Wybaczcie zamianę.
Andy
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Serenator w 15 Listopad, 2012, 08:10:50
[...] Jednak z tego co sobie przypominam ta stacja, którą mam obecnie chodziła bez tarcia na wiatraczku. W poprzedniej owszem tak było, jednak w tej kopułka wiatraczka była zamontowana równo i miała wystarczający dystans do obudowy. Nie wiem co miałbym zalecanym smarem posmarować. [...]

Sądziłem, że w obecnej stacji masz problem z wiatraczkiem. Tak przynajmniej zrozumiałem z Twojego poprzedniego opisu. A jeśli teraz wszystko chodzi bez zarzutu, to smarowanie nie jest koniecznie potrzebne. A co w razie konieczności posmarować? Wszystkie ruchome (obracające się) elementy wiatraczka. Można to nawet zrobić teraz, choćby dlatego żeby zabezpieczyć je przed działaniem wilgoci.
:)
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Andy w 15 Listopad, 2012, 13:18:49
Tak, zgadza się dobrze zrozumiałeś to wiatraczek szwankuje, prawie cały czas stoi, pomimo, że jak napisałem jest fabrycznie dobrze spasowany. To z nim są problemy. Dlatego dołączyłem screena z programu, na którym to widać. Aktualnie za oknem pomimo wiatru wiatraczek dalej jest w bezruchu.
Skorzystam z okazji i podpytam w takim razie. Musiałbym pewnie zdjąć kopułkę z łopatkami aby nasmarować łożysko, tylko to się tam kręci, czy tak?
Z drugiej jednak strony mając sprzęt na gwarancji, pewnie nie mogę tego zrobić, tylko reklamować.
dzięki za odpowiedź
Andy
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Serenator w 15 Listopad, 2012, 14:54:18

Skorzystam z okazji i podpytam w takim razie. Musiałbym pewnie zdjąć kopułkę z łopatkami aby nasmarować łożysko, tylko to się tam kręci, czy tak?

Tak, wszystko co się kręci a więc ośki, łożyska, itp.

Z drugiej jednak strony mając sprzęt na gwarancji, pewnie nie mogę tego zrobić, tylko reklamować.

Bezwzględnie tak. Jakakolwiek ingerencja w sprzęt w czasie trwania gwarancji, spowodować może jej utratę. Tak więc w zasadzie pozostaje tylko reklamacja  :)
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Andy w 15 Listopad, 2012, 22:05:31
I tak właśnie zrobię. Może wreszcie trafię na jako tako działający, choć przez 6 miesięcy sprzęt.
Dziękuję za okazaną pomoc i zainteresowanie.
pozdrawiam
Andy
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 20 Listopad, 2012, 12:03:46
Czy planując umiejscowienie czujnika termo-higro tej stacji szukać miejsca osłoniętego od deszczu czy opady mu nie straszne? Jakie są zalecenia producenta w tej kwestii?


EDIT: Dodatkowa kwestia - czy przy ustalaniu wysokości nad poziomem morza do ustalenia ciśnienia atmosferycznego uwzględniać tylko poziom gruntu czy dodawać jeszcze wysokość budynku, tzn wysokość gdzie się sam czujnik znajduje? Nie wiem jak różnica 5-7 metrów wpłynie na wyświetlany wynik.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Serenator w 20 Listopad, 2012, 14:43:37
[...]
EDIT: Dodatkowa kwestia - czy przy ustalaniu wysokości nad poziomem morza do ustalenia ciśnienia atmosferycznego uwzględniać tylko poziom gruntu czy dodawać jeszcze wysokość budynku, tzn wysokość gdzie się sam czujnik znajduje? Nie wiem jak różnica 5-7 metrów wpłynie na wyświetlany wynik.

Ciśnienie spada wraz z wysokością średnio 11,5hPa na każde 100 m, a więc łatwo obliczyć o ile spada na każdy 1 metr. Chcąc mieć dokładny pomiar należy również uwzględnić odległość od gruntu do miejsca w którym zamontowano czujnik.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 20 Listopad, 2012, 14:57:16
W drugim poście widać, gdzie mam czujnik. Patrząc na zdjęcie na kartonie wszystkie elementy są razem, więc nawet gdyby był na dachu to przy załączonej osłonie nie powinno być przecieków. U mnie czujnik jest osłonięty dobrze od jednej strony od deszczu, ale przy silnych opadach z zachodu, gdzie był zmoczony nic mu nie było, tzn. chodzi o osłonę oczywiście. Podobnie przy zalegających gęstych mgłach był cały zroszony i ja nie miałem do tej pory żadnych przerw w łączności (choć na przykład szczelinę przy komorze od baterii zakleiłem dla bezpieczeństwa).
Zatem opady nie straszne, ale Słońce już może w odczytach namieszać przy korzystaniu jedynie z tego co dodał producent, niestety :/
Jak ja ustawiłem ciśnienie to dość wiernie pokazuje wskazania zbliżone do pobliskich bardziej profesjonalnych stacji.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 21 Listopad, 2012, 15:08:49
Hm, troche mnie irytuje ten zakres pomiaru wilgotności do 90% - wtf? Pozostałe klony tej stacji mają standardowo do 99%. Rozumiem, że czujnik może przekazać większą wartość, np. 96%, ale troche niedorobiony ten klon skoro z krótszymi kablami i gorszymi czujnikami.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 29 Listopad, 2012, 21:07:30
Po tygodniu poszukiwań i rozważań za i przeciw zdecydowałem się jednak na WH2080 w wersji Conrada... może przeboleję jakoś ten zaniżony pomiar wilgotności, a jeżeli dobrze Was zrozumiałem w Cumulusie można przeliczyć jednostki, aby suma sumarum wskazywały realny odczyt. 2 lata gwarancji przeważyły, jako, że wady czujników w tego typu sprzęcie zdarzają się... Czekam jeszcze na kolejną zniżkę w ich sklepie, ostatnio zdarzają im się co tydzień, przed świętami na pewno się powtórzą ;) Jak dobrze pójdzie zamontuję ją jeszcze przed mrozami :P
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 29 Listopad, 2012, 21:39:00
Po opadach deszczu i skalibrowaniu wilgotność wynosi 96%. Punktem odniesienia u mnie była bardzo gęsta mgła, taka, że padała już lekka mżawka, co uznałem za 100% wysycenie atmosfery.
Co do wiernego podawania porywów wiatru z ostatnich 5 minut właśnie (a nie z co piątej minuty), jak wiesz :), szykuję się na podłączenie stacji 24/7 on-line.
Udzie zima, pierwsza dla mojej stacji. Obawiam się najbardziej marznącego deszczu i jego wpływu na wiatromierz i wiatrowskaz, ale to tyczy się przecież nie tylko mojej stacji.
Tytuł: parę słów o temperaturze okołozerowej
Wiadomość wysłana przez: Mark w 03 Grudzień, 2012, 23:22:01
Mamy okołozerową temperaturę i dobrą okazję do testowania stacji. Jeśli chodzi o czujnik temperatury to faktycznie na razie nie mam do niego żadnych zastrzeżeń. Nad ranem w niedzielę było -2,7*C, widać to było po zaszonionych dolnych częściach dachów. Z czasem zaczęło się ocieplać. Stacja pokazywała - 0.5*C, małe kałuże były jeszcze ścięte; pokazała +0,6*C już woda zaczęła topnieć. Pod wieczór widoczny lekki szron gdzieniegdzie na trawie, a stacja pokazuje spadek temperatury, ok. +0,3*C.

Dzisiaj temperatura cały czas na minusie z -2,9*C, czyli z dnia na dzień pobijane są o trochę kolejne rekordy zimna.
Teraz temp. u mnie -2,2*C, 20 km ode mnie stacja Davis  -1.7 C, w Lisewie na granicy województwa -3.4°C (st. drogowa), stacja automatyczna w Inowrocławiu też pokazuje -3 (ok 50 km. ode mnie). Na koniec stacja nad J. Powidzkim ok. 30 km na W -2,3*C (http://www.jezioropowidzkie.pl/content/view/152/143 (http://www.jezioropowidzkie.pl/content/view/152/143)).
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 04 Grudzień, 2012, 10:22:09
Przeniosłem swój czujnik z Oregona z wnęki okiennej bezpośrednio na ścianę bloku na balkonie - teraz odczyty
wydają się być bardziej wiarygodne. Koło okna potrafił zawyżać 1-1,5 stopnia. Dla pewności planuję go jeszcze
umiejscowić na wewnętrznej ściance balkonu, tak aby wogóle nie miał styczności z budynkiem i nie wpływały na
niego ciepłe wyziewy z przetwartych okien oraz nie padało na niego światło słoneczne. To śmieszne, ale nawet w
listopadowy/grudniowy zachmurzony dzień pojedyncze przebłyski słońca potrafiły podnieść temperaturę czujnika.
Chyba jest się z czego cieszyć skoro tak precyzyjne to cholerstwo.
Co do weryfikacji pomiarów z okolicznymi stacjami... Mieszkam w Gdańsku, ale raczej daleko od linii brzegowej. Do
Lotniska w Rębiechowie mam mniej niż 10 km w linii prostej, jednak zaczynam podejrzewać, że porównywanie
pomiarów z tamtą stacją (która nawiasem musi być wypasionym sprzętem jako lotniskowa i dystrybuująca dane do wszelkich systemów pomiarowych np. allmetsat) nie jest miarodajne. Lotnisko jest położone poza miastem, na
odsłoniętym mniej zabudowanym terenie i panujące tam warunki jak dla mnie troche chyba różnią się od tych w
centrum miasta czy na większym osiedlu. Porównując wczoraj odczyty wieczorem i w nocy stwierdziłem ponad 2
stopniową różnicę (lotnisko -5, moja -3), kiedy w środku dnia te odczyty są bardziej wyrównane. Na pewno stacja z lotniska jest umiejscowiona wzorcowo i podaje wiarygodne wyniki, mimo wszystko zaczynam wierzyć w
mikroklimaty ;) Do tego porównuję wyniki ze stacjami oddalonymi ode mnie o 20-30 km, ale położonymi również w
mieście i te odczyty są już bardziej podobne do moich. Reasumując - dobrze jest porównywać wyniki, ale trzeba
mieć większą wiarę w poprawność swoich i brać poprawkę na inne ;)
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: wiatromen w 04 Grudzień, 2012, 20:33:39
Ja podzielę się swoimi spostrzeżeniami temperatury w stacjach Bioterm - "no name" i WS 9162 IT.
 Dziś rano był tego przykład, żeby czujniki wieszać jak najdalej od zabudowań - domu.
 Różnica w tych trzech stacjach wynosi około  0,3`C ( musiał bym jeszcze raz sprawdzić ale mniej więcej taka jest. )
 Pierwszy czujnik od stacji WS 9162 IT mam powieszony na razie testowo na drzewie w odległości od budynku 5 m,  czujnik Bioterm-a mam pod daszkiem - gankiem ( też testowo bo ostatnio mi zrywa połączenia i musiałem bliżej go dać ) ostatni czujnik stacji "no name" mam powieszonego najdalej jakieś 8 metrów od domu, ale w osłoniętej z jednej strony w klatce. I dziś gdy mróz z rana był już dość znaczący odnotowałem takie wyniki.
 
WS 90162 IT  - -5,9`C
Bioterm -5,6`C
 "no name" -6,6`C

Gdybym czujnik ustawił jeszcze dalej od zabudowań ( a mam takie miejsce ) to na pewno temp. by spadła jeszcze niżej.
 Wychodzi na to że
Przeniosłem swój czujnik z Oregona z wnęki okiennej bezpośrednio na ścianę bloku na balkonie - teraz odczyty
wydają się być bardziej wiarygodne. Koło okna potrafił zawyżać 1-1,5 stopnia. Dla pewności planuję go jeszcze
umiejscowić na wewnętrznej ściance balkonu, tak aby wogóle nie miał styczności z budynkiem i nie wpływały na
niego ciepłe wyziewy z przetwartych okien oraz nie padało na niego światło słoneczne.

 im dalej od zabudowań tym po prostu lepiej :)

Teraz stacje
WS 90125 IT i Bioterm pokazują -2,7`C i -2,6`C a Clarus pod daszkiem -2,3`C.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 04 Grudzień, 2012, 21:00:33
To w zasadzie nie ma różnicy między WS 90125 IT i Bioterm.

Ja mam czujnik na ścianie ocieplonego budynku. Mimo, że to nie jest idealne miejsce to z drugiej strony też te wyniki faktycznie nie odbiegają mocno od tego co pokazują stacje IMGW. Akurat dzisiaj wygląda to wyjątkowo ładnie :) :
moja stacja: temp min -3*C temp. max 1,6*C
Poznań: -3.0*C | 1,7*C
Kalisz:  -3.0*C | 1,3*C
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: wiatromen w 04 Grudzień, 2012, 21:45:06
To w zasadzie nie ma różnicy między WS 90125 IT i Bioterm.


Tak, ale zwróć uwagę jak będą większe mrozy, wychładzanie przebiega szybciej tam gdzie nie ma żadnych przeszkód, typu dom,drzewa, itd. Ja mam pewne specjalne miejsce do takich testów, ale tylko wtedy kiedy mają być mrozy poniżej -20`C. Tam gdzie czujnik był koło domu różnica dochodziła o 1,1,5`C. Bo jak pozostawię na stałe to deszcz, śnieg mi go zmoczą i po czujniku. ( wyprzedzając twoje pytanie ) mam osłonę ale na razie ją konserwuję :) A osłona także potrafi spowolnić spadek temp.


moja stacja: temp min -3*C temp. max 1,6*C
Poznań: -3.0*C | 1,7*C
Kalisz:  -3.0*C | 1,3*C

Całkiem nieźle, przypomnij mi czujnik masz na dwóch metrach ??

 Zapomniałem dodać, że w stacji WS 9162 IT, spadek przebiegał szybciej, różnica była dość spora 0,6`C około północy gdy przyszła mgła temp. w obu czujnikach wyrównały się. ( prawie (0,2`C )
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Mark w 04 Grudzień, 2012, 22:45:14
Tak, czujnik jest na 2 metrach. Widać to na zdjęciach w pierwszym poście tego tematu :) To miejsce było najlepszym jakim się wydawało biorąc pod uwagę odległość od stacji, wielkość przedłużenia kabli, odległość od drzew i krzewów, nasłonecznienie, możliwość zamieszczenia wiatromierza nad dachem. Mam nadal oryginalną osłonę. W tym miejscu Słońca teraz nie ma.
Kiedyś sprawdzałem wartość mając do porównania termometr rtęciowy i też różnica jest nieznaczna. Oczywiście gdybym sobie postawił czujnik ze 100 m dalej od strony pól to prawie wszystkie standardy meteo byłyby zachowane (przy najsilniejszych mrozach i wschodnim wietrze pewnie jest z parę stopni mniej), ale myślę, że i tak dobrze jest jak jest.

Tradycyjny termometr zimą pokazywał przy największych mrozach ok -20*C, rekordowo gdzieś koło 2006 r. było z -26*C. Ciekawe co by wtedy pokazała moja stacja...
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: wiatromen w 07 Grudzień, 2012, 12:21:25
Tradycyjny termometr zimą pokazywał przy największych mrozach ok -20*C, rekordowo gdzieś koło 2006 r. było z -26*C. Ciekawe co by wtedy pokazała moja stacja...


Jeżeli termometr rtęciowy był blisko okna to mógł zawyżać o 1-1,5`C. Wiadomo dom oddaje ciepło.

Mój mały test. http://stacjepogody.waw.pl/index.php?topic=1235.msg9661;topicseen#msg9661
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 14 Grudzień, 2012, 08:16:59
Stacja wczoraj przyszła, realizacja zajęła około 4 dni pomimo przedświątecznego ruchu. Uprzedzony doświadczeniami innych użytkowników zmontowałem na stałe rurki masztu nitem aby uniknąć obracania się górnej części:
(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages46.fotosik.pl%2F1891%2F68ce271a5b64ba03med.jpg&hash=30683b04244326ffddd21cece213c7f5)

Zdjąłem również kopułkę wiatromierza i nałożyłem na wierzch łożyska wodo i mrozoodporny smar, po tym zabiegu wiatromierz może nie obracał się tak lekko jak na czysto, ale myślę, że to kwestia "rozruszania", zanim się smar wyrobi.

Pierwszy dzień poświęciłem na testy temperatury. Czujnik oraz stacja bazowa nocowały obok siebie w nieuczęszczanym, nieogrzewanym pokoju, przy wyłączonych wszystkich urządzeniach elektronicznych oraz źródłach ciepła. Wynik pomiaru zadowalajacy:

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages45.fotosik.pl%2F1656%2Fce45c8b673f6a860med.jpg&hash=316724637d4c8e273474aae7e3285870)

Dla weryfikacji użyłem mojej drugiej stacji, rozbieżność w temperaturze minimalna, natomiast zastanawiam się, która stacja wskazuje bardziej realnie wilgotność :D

(http://stacjepogody.waw.pl/proxy.php?request=http%3A%2F%2Fimages38.fotosik.pl%2F1881%2F4bff94beede48a14med.jpg&hash=d6f5b020ea9029d5af5d6f8e2bc33683)

BTW. - Pierwszy "rekord" zimna tej zimy ;)

Byłem troche zaskoczony wielkością stacji bazowej, szczerze mówiąc nawet ta od Oregona jest nieco większa, no ale kwestia przyzwyczajenia ;) Zaczynając testy temperatury wczoraj wieczorem, przy różnych zakłóceniach typu włączony telewizor i piekarnik zauważyłem, że WS-0101 znacznie szybciej reaguje na zmiany temperatury niż oregon, po 2 godzinach testu rozbieżność pomiędzy stacjami sięgała 1,5 stopnia, jednak jak widać po nocy wyniki się wyrównały. Sygnału DCF nie odebrał przez pierwsze godziny funkcjonowania, jednak spokojny o zasięg (Oregon nie ma najmniejszego problemu z odbiorem DCF) odczekałem noc. Rano jak widać wszystko się ładnie zsynchronizowało.

Dzisiejszy wieczór i noc przeznaczę na testy wilgotności - owinę czujnik mokrym ręcznikiem lub wrzucę do łazienki w trakcie gorącej kąpieli ;) Zobaczymy czy dobije do 99% w ciepełku.

W sobotę czujniki (bez deszczomierza na zimę) zostaną zamontowane na zewnętrznym balkonie!

Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: kriu w 14 Grudzień, 2012, 09:54:03
Dzisiejszy wieczór i noc przeznaczę na testy wilgotności - owinę czujnik mokrym ręcznikiem lub wrzucę do łazienki w trakcie gorącej kąpieli ;) Zobaczymy czy dobije do 99% w ciepełku.
Nie potrzeba tak robić. Wystarczy pochuchać do czujnika (zewnętrznego oczywiście) przez kilka/kilkanaście sekund. Ja tak robiłem i wskaźnik pokazał 99%. Potem po zamontowaniu w okresach gęstej mgły wskaźnik bardzo często pokazywał 99% - czyli metoda dobra.
Oczywiście stacji bazowej tak nie badaj. Zresztą i tak nie ma sensu tego robić ponieważ w pomieszczeniu gdzie ona będzie nigdy nie będziesz miał więcej jak 65-70%. Poza tym można coś uszkodzić wilgocią bo stacja bazowa (elektronika) nie jest przystosowana do takiej dużej wilgotności.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 16 Grudzień, 2012, 21:11:26
Testy wilgotności czujnika w domu wypadły w miarę zadowalająco. Przy usilnych próbach chuchania i "oparowywania " pomiar dobił tylko albo aż do 97% w temperaturze pokojowej. Po zamontowaniu czujników na zewnątrz spotkała mnie dziś miła niespodzianka - przy utrzymującej się cały dzień mgle pomiar dobił bez problemu do 99% przy temperaturze około zerowej. Zatem największy minus tego modelu stacji okazał się dla mnie "łaskawy". Co się tyczy ciśnienia - wydaje się być zawyżone o 1 punkt w odniesieniu do okolicznych stacji - czy powinienem to skorygować, czy też taka różnica jest możliwa lokalnie i dopuszczalna?
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: wiatromen w 17 Grudzień, 2012, 09:15:13
. Co się tyczy ciśnienia - wydaje się być zawyżone o 1 punkt w odniesieniu do okolicznych stacji - czy powinienem to skorygować, czy też taka różnica jest możliwa lokalnie i dopuszczalna?

 Mieszkasz gdzieś w bloku na piętrze ? Ja ciśnienie w swojej stacji ustawiałem według meteo-gramów
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 17 Grudzień, 2012, 09:34:31
Hm, tak w bloku, ale ta różnica 4 metrów od poziomu gruntu nie robi dużej różnicy w przeliczeniach ciśnienia do poziomu morza.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Parasol w 17 Grudzień, 2012, 13:48:13
Hm, tak w bloku, ale ta różnica 4 metrów od poziomu gruntu nie robi dużej różnicy w przeliczeniach ciśnienia do poziomu morza.

Aby zorientować się jak wysokość wpływa na ciśnienie można skorzystać z kalkulatora ciśnienia zredukowanego: https://stacje-pogody.pl/cisnienie.php

Wpisując np.: ciśnienie 1000hPa, temp 0ºC, wysokość 4m. Wychodzi, że na 4m różnica ciśnienia wyniesie jakieś 0.5hPa.
Tytuł: Odp: Conrad WS-0101 - recenzja
Wiadomość wysłana przez: Brecht w 21 Grudzień, 2012, 20:25:26
Obserwacji ciąg dalszy - im zimniej tym pomiary wilgotności bardziej do dupy ;) przy -9,6 rozjazd w pomiarze 11% do drugiej stacji oraz 15% do lotniskowej. Za to pomiar temperatury dokładniejszy niż w Oregonie (Conrad pokazuje 0,8 stopnia niższą niż ten pierwszy).