Stacja wczoraj przyszła, realizacja zajęła około 4 dni pomimo przedświątecznego ruchu. Uprzedzony doświadczeniami innych użytkowników zmontowałem na stałe rurki masztu nitem aby uniknąć obracania się górnej części:

Zdjąłem również kopułkę wiatromierza i nałożyłem na wierzch łożyska wodo i mrozoodporny smar, po tym zabiegu wiatromierz może nie obracał się tak lekko jak na czysto, ale myślę, że to kwestia "rozruszania", zanim się smar wyrobi.
Pierwszy dzień poświęciłem na testy temperatury. Czujnik oraz stacja bazowa nocowały obok siebie w nieuczęszczanym, nieogrzewanym pokoju, przy wyłączonych wszystkich urządzeniach elektronicznych oraz źródłach ciepła. Wynik pomiaru zadowalajacy:

Dla weryfikacji użyłem mojej drugiej stacji, rozbieżność w temperaturze minimalna, natomiast zastanawiam się, która stacja wskazuje bardziej realnie wilgotność


BTW. - Pierwszy "rekord" zimna tej zimy

Byłem troche zaskoczony wielkością stacji bazowej, szczerze mówiąc nawet ta od Oregona jest nieco większa, no ale kwestia przyzwyczajenia

Zaczynając testy temperatury wczoraj wieczorem, przy różnych zakłóceniach typu włączony telewizor i piekarnik zauważyłem, że WS-0101 znacznie szybciej reaguje na zmiany temperatury niż oregon, po 2 godzinach testu rozbieżność pomiędzy stacjami sięgała 1,5 stopnia, jednak jak widać po nocy wyniki się wyrównały. Sygnału DCF nie odebrał przez pierwsze godziny funkcjonowania, jednak spokojny o zasięg (Oregon nie ma najmniejszego problemu z odbiorem DCF) odczekałem noc. Rano jak widać wszystko się ładnie zsynchronizowało.
Dzisiejszy wieczór i noc przeznaczę na testy wilgotności - owinę czujnik mokrym ręcznikiem lub wrzucę do łazienki w trakcie gorącej kąpieli

Zobaczymy czy dobije do 99% w ciepełku.
W sobotę czujniki (bez deszczomierza na zimę) zostaną zamontowane na zewnętrznym balkonie!