Też mi się wydaje, że dystans za wielki. Sygnał niestety nie leci "na około", a zatem ma do przebycia drogę z wieloma przeszkodami. U mnie czasem strop i drewniany dach powodowały utratę komunikacji. Zwłaszcza podczas deszczu, śniegu lub mrozu. Jak dasz radę, to montuj na sąsiednim bloku. Jeśli czujniki będą się "widziały" z konsolą, to nawet dystans 50 metrów i więcej, nie będzie miał takiego znaczenia. Jeśli elektronika w nadajniku jest OK, to stacja pozostanie praktycznie bezobsługowa, nie licząc uszkodzeń mechanicznych.