Kolejny już raz podobny scenariusz, przynajmniej początek.
Marznące opady zablokowały prędkościomierz i kierunek wiatru. Teraz mam -8 stopni.
Zabrałem stację do domu, pozwoliłem jej się ogrzać. Ale kręcąc wiatrakiem stacja pogodowa nie pokazywała prędkości, brak reakcji na ruch łopatek.
Rozebrałem całą górę, przetarłem łożyska, magnes, czujnik nad obracającym się magnesem dmuchnąłem i przetarłem spirytusem przez dziurkę od góry . Po złożeniu nadal brak reakcji.
Wyniosłem stację na zewnątrz i założyłem stację, a lekki wiatr pojawił się też na wskazaniach.
Jak dostać się do czujnika od dołu ? Czy można taki kupić i go wymienić ? I dlaczego w domu nie działał a na zewnątrz mierzy prędkość?