Czujnik firmy Campbell. Oparty o SHT 75. Jakoś nie boją się podawać nazw czujników. W przeciwieństwie do Davisa. Gdyby Davis zastosował coś na miarę tego SHT 75 (cena 120zł) to robiłby niesamowitą konkurencje tym droższym stacją Naprawdę nie rozumiem ich polityki.
Nie wiem ile kosztuje ten Campbell, ale pewno dużo.
SHT75 to jest to samo co SHT15 tylko inne wyprowadzenia itp.
O sensorach już pisałem, sprawa nie jest prosta. Davis to nie jest prosta stacja za kilka złotych i mogą korygować błędy, np. w sposób jaki opisałem w poprzednich postach. Czyli testować (kalibrować) np. każdy sensor w określonych punktach temperaturowych, zapisywać korektę do pamięci i na podstawie tego korygować błąd czujnika. Zresztą w samych sensorach SHT1x jest podobne rozwiązanie. W dokumentacji sensorów SHT1x jest coś takiego:
"Each SHT1x is individually calibrated in a precision
humidity chamber. The calibration coefficients are
programmed into an OTP memory on the chip. These
coefficients are used to internally calibrate the signals
from the sensors."Czyli, każdy sensor SHT1x jest kalibrowany w komorze wilgotnościowej. Współczynniki kalibracyjne są zapisane w pamięci sensora i później wykorzystywane do kalibrowania wewnętrznych sygnałów z czujników. Czyli sprawa na prawdę nie jest prosta i jednoznaczna. Nie można powiedzieć, że Davis zastosował SHT11 i oszukuje klientów. Może po prostu stosują tego typu korektę błędów. Coś podobnego jak w konsoli ręczna korekta, tylko że wykorzystuje np. zapisane w jakiejś pamięci współczynniki kalibracyjne (informacje jak dany sensor się zachowa w danej temperaturze). Tak jak wcześniej pisałem, nie wiemy jak to działa (możemy się tylko domyślać). Ważna jest specyfikacja producenta, jeżeli stacja jej nie spełnia - reklamujesz.
Nie wiem ile kosztuje wzorcowanie, ale jak się kupuje stacje za kilka tysięcy złotych, to może warto jednak uzyskać takie świadectwo.