Tak samo przecież Marcin D. wyraża się krytycznie o WS3600. Także trafil jeszcze bardziej wadliwy model niż mój. Prawda jest taka, że gdyby nie błąd oprogramowania, to ta stacja jest na prawdę dobra, ma więcej możliwości niż stacje za 400zł. Sam korzystam z WS3600 i gdyby nie sporadyczne resety to byłaby super stacja. Tylko raz uległa awarii na 5 lat użytkowania - awaria wszystkich czujników poza deszczomierzem z powodu uderzenia pioruna 100m dalej 05.08.2012. W Likorze (który jeszcze wtedy miał te czujniki zakupiłem zamienne za 300zł i działa do dziś), choć i niektóre wiatromierze do tej stacji miały problem z kierunkiem wiatru w słoneczne dni. Szkoda, że nie naprawiono tego problemu w tym modelu stacji, bo dla mnie wskazania ma znakomite jeśli chodzi o dokładność pomiaru temperatury. zasięgu nie gubi w czasie ulew (ma też możliwość podłączenia bezpośredniego jak WS2300). Myślę, że i WS2300 to znakomity model na kilka lat (a za cenę 350zł) to znakomita stacja. Minusem jest temperatura minimalna -30. Nawet jakby miała się psuć co 5-7 lat, to taniej wychodzi kupić nową za 350zł niż Davisa za 5000zł by mieć dobre wskazania. (Koszty 5000zł to tak, jakby WS2300 pracowała 50lat). Wątpię, czy Davis wytrzyma 50lat - na pewno utraci parametry wilgotności w takim czasie. Gdyby VP2 z całym wyposażeniem kosztował 2500zł to na pewno wiele osób by miało tę stację. Szkoda, że cena z Dataloggerem i Weatherlinkiem oraz wszystkimi dodatkowymi czujnikami przekracza 5000zł.